Producent biżuterii ogłasza przełomową zmianę w branży: obok cięcia, barwy, czystości i karatów każdy diament hodowany w laboratorium otrzyma etykietę z emisją CO₂. Ślad węglowy laboratoryjnych diamentów marki Pandora jest o około 90% niższy niż w przypadku kamieni wydobywanych ze złóż.
Pandora liczy ślad węglowy diamentów
Od dekad branża jubilerska oceniała diamenty według czterech kryteriów: cięcia (cut), barwy (colour), czystości (clarity) i masy (carat). Pandora, największa marka jubilerska na świecie, ogłosiła właśnie wprowadzenie piątego – śladu węglowego.
Od teraz przy każdym diamencie hodowanym w laboratorium widoczna będzie wartość emisji wyrażona w kilogramach ekwiwalentu dwutlenku węgla (CO₂e), obejmująca cały proces produkcji – od surowców po gotowy, wyszlifowany kamień.
Jako punkt odniesienia firma podaje konkretną liczbę: diament o masie jednego karata generuje 12,58 kg CO₂e. Dla porównania – tradycyjny diament wydobywany ze złóż emituje kilkakrotnie więcej. Obliczenia zostały przeprowadzone przez niezależnych ekspertów ds. oceny cyklu życia i zweryfikowane przez firmę audytorską EY zgodnie ze standardami ISO.
Pandora całkowicie zrezygnowała z diamentów wydobywanych ze złóż już w 2021 roku
Pandora całkowicie zrezygnowała z diamentów wydobywanych ze złóż już w 2021 roku. Wszystkie laboratoryjne kamienie marki są hodowane przy użyciu energii w 100% odnawialnej, a biżuteria produkowana jest ze srebra i złota z recyklingu. Efekt? Pierścionek Pandora z 14-karatowego złota z jednokartowym diamentem laboratoryjnym ma porównywalny ślad węglowy do pary dżinsów. To porównanie – poparte danymi firmy Carbonfact – ma pomóc konsumentom w konkretnym, codziennym rozumieniu skali emisji.
Diamenty laboratoryjne są chemicznie, optycznie, termicznie i fizycznie identyczne z diamentami wydobywanymi ze złóż. Różnią się przede wszystkim metodą powstania: rosną warstwami w komorze próżniowej, w atmosferze gazów bogatych w węgiel, pod kontrolowanym ciśnieniem i temperaturą.
Pandora chce podzielić się metodologią z całą branżą
Jak informuje Pandora, wprowadzenie etykiety śladu węglowego, to nie ruch marketingowy – firma zapowiada udostępnienie swojej metodologii i wyników badań innym producentom biżuterii, licząc na efekt domina w całym sektorze.
Konsumenci oczekują coraz większej wiedzy o tym, jak powstają produkty. Transparentność staje się siłą napędową dla marek – mówi Berta de Pablos-Barbier, CEO Pandory.
Obecnie kolekcja Pandora Lab-Grown Diamonds dostępna jest w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii i Danii. Marka zapowiada ekspansję na kolejne rynki.





