Do 2030 roku ponad połowa energii elektrycznej produkowanej w Polsce ma pochodzić z OZE. Problem w tym, że infrastruktura wielu zakładów przemysłowych nie jest jeszcze gotowa na nowe realia energetyczne. Z raportu ABB Trends 2026/2027 wynika, że 6 na 10 firm przemysłowych widzi potrzebę modernizacji własnej infrastruktury elektroenergetycznej, a 63 proc. przedsiębiorstw przyznaje, że znajduje się dopiero na początku tego procesu.
Różnicę między ambicjami a rzeczywistą gotowością dobrze pokazują wdrożenia technologii: systemy zarządzania energią w czasie rzeczywistym ma dziś 18 proc. badanych firm, a magazyny energii zaledwie 5 proc. Jednocześnie to właśnie magazyny znalazły się na pierwszym miejscu wśród planowanych nowych inwestycji na lata 2026 – 2027.
Produkcja energii z OZE rośnie, ale wiele firm może mieć trudności z pełnym wykorzystaniem jej potencjału
Przyjęty w czerwcu Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu zakłada, że już w 2030 r. odnawialne źródła energii będą odpowiadały za ponad połowę produkowanej energii elektrycznej. To dobra informacja. Problem polega na tym, że sieci elektroenergetyczne, jak i zakłady przemysłowe nie są jeszcze w pełni przygotowane do funkcjonowania w nowych realiach systemu energetycznego.
W raporcie ABB Trends 2026/2027 ponad połowa badanych przedstawicieli firm przemysłowych zwraca uwagę na konieczność modernizacji własnej infrastruktury elektroenergetycznej. Co więcej, 63 proc. przedsiębiorstw przyznaje, że znajduje się dopiero na początku tego procesu.
Transformacja nie kończy się na produkcji energii
Przestarzała infrastruktura energetyczna w zakładzie to problem, gdy chcemy uniknąć kosztownych przestojów, zwiększyć moce produkcyjne, przyłączyć nowe źródła OZE czy też spełnić wymogi dotyczące raportowania ESG.
Z naszego badania wynika, że systemy zarządzania energią w czasie rzeczywistym wdrożyło tylko 18 proc., a magazyny energii zaledwie 5 proc. firm produkcyjnych. Coraz więcej przedsiębiorstw wie więc, gdzie i kiedy pojawiają się największe potrzeby energetyczne, ale znacznie mniej dysponuje narzędziami pozwalającymi zwiększać efektywność energetyczną. Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego i redukcji kosztów, kolejny etap transformacji powinien więc polegać na przejściu od wiarygodnych pomiarów do skutecznego zarządzania parametrami energetycznymi zakładu w czasie rzeczywistym – tłumaczy Łukasz Tymek z biznesu Elektryfikacji ABB w Polsce.
Magazyny energii na początku kolejki
Dotychczas firmy najczęściej wybierały rozwiązania, które można wdrożyć stosunkowo szybko. Oprócz biernego monitoringu zużycia energii, 31 proc. przedsiębiorstw zainwestowało we własne źródła OZE, a 21 proc. wymieniło komponenty systemów zasilania na bardziej energooszczędne.
Plany inwestycyjne firm pokazują, że coraz większego znaczenia nabierają technologie pozwalające lepiej zarządzać dostępnością energii i uodpornić się na zmienność rynku energii. Spośród analizowanych technologii magazyny energii są najczęściej wskazywanym kierunkiem nowych wdrożeń na lata 2026-2027 – w tym obszarze inwestycje planuje 12 proc. przedsiębiorstw.
Bezpieczeństwo energetyczne zakładu ma dziś dwa kluczowe wymiary. Pierwszy to techniczna ciągłość działania – energia musi być dostępna w odpowiedniej ilości i w parametrach, a systemy odpowiedzialne za jej dystrybucję i zarządzanie powinny być odporne na zakłócenia. Drugi to przewidywalność kosztów. Dlatego coraz większą rolę odgrywa połączenie nowoczesnej infrastruktury, systemów zarządzania energią i – tam, gdzie jest to uzasadnione – magazynów energii – dodaje Łukasz Tymek.
Znaczenie niezawodnego zasilania będzie rosło wraz ze wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną. IEA prognozuje, że do 2030 r. popyt na energię elektryczną w Unii Europejskiej będzie zwiększał się średnio o około 2 proc. rocznie.





