Mimo przesunięcia terminu wejścia w życie unijnej dyrektywy EmpCo, przedsiębiorcy w Polsce nie zyskują dodatkowego czasu na dostosowanie komunikacji środowiskowej – wynika z rozmowy z prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Obowiązujące od 2007 roku przepisy krajowe już dziś umożliwiają nakładanie kar sięgających 10 proc. obrotu firmy.
W mediach pojawiły się prognozy, że wejście w życie nowych przepisów antygreenwashingowych oznaczać będzie falę postępowań wobec biznesu. Prezes UOKiK odpowiada, że podstawa prawna do karania wprowadzających w błąd twierdzeń środowiskowych istnieje od blisko dwudziestu lat – na mocy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.
Obecnie mamy przepisy zakazujące wprowadzania konsumentów w błąd. Mam na myśli ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, która obowiązuje od 2007 r. To wystarczająco długo, by każdy przedsiębiorca wiedział, że ma obowiązek przestrzegać prawa i unikać greenwashingu. Twierdzenia dotyczące wpływu na środowisko już dziś, na gruncie tej ustawy, muszą być prawdziwe i poparte odpowiednimi dowodami – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Tymczasem, w opinii prezesa UOKiK, nowe prawo doprecyzuje jedynie niektóre aspekty dotyczące greenwashingu.
Dyrektywa unijna została przyjęta dwa lata temu, a jej rozwiązania były publicznie dostępne, więc biznes miał czas, by przygotować komunikację marketingową do nowych wymogów. Po wejściu w życie nowych przepisów zaczniemy od działań miękkich, umożliwiających przedsiębiorcom dostosowanie komunikacji, jeśli będzie ona wprowadzać konsumentów w błąd. Kolejnym krokiem mogą być sformalizowane postępowania, które mogą zakończyć się nałożeniem kary – podkreśla Prezes UOKiK.

Przeczytaj także: Wywiad z Prezesem UOKiK dotyczący greenwashingu
Prezes UOKiK: Dyrektywa EmpCo obowiązuje od 2 lat. Przedsiębiorcy mieli wystarczająco dużo czasu, by się przygotować
Dyrektywa EmpCo została przyjęta dwa lata temu, co, jak podkreśla Chróstny, dało przedsiębiorcom wystarczająco dużo czasu na przygotowanie komunikacji marketingowej zgodnej z nowymi wymogami. Po wejściu przepisów w życie Urząd zapowiada dwuetapowe podejście: najpierw działania miękkie umożliwiające korektę komunikatów dotyczących ekologiczności, które mogą wprowadzać konsumentów w bład, a dopiero w drugiej kolejności – sformalizowane postępowania administracyjne.
Siedem postępowań w toku, cztery decyzje jeszcze w 2026 roku
Skala aktywności Urzędu w obszarze greenwashingu jest już dziś wyraźnie widoczna. Obecnie prowadzonych jest siedem postępowań dotyczących naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, z czego co najmniej cztery zakończą się decyzją jeszcze w tym roku. Podmioty do postępowań typowane są na podstawie skarg konsumenckich oraz własnej analizy komunikacji rynkowej prowadzonej przez UOKiK.
Dotychczasowe postępowania objęły największych graczy rynkowych – Allegro, DHL, InPost, DPD w ubiegłym roku, Bolt, Zara i Tchibo w bieżącym. Chróstny uzasadnia ten wybór logiką oddziaływania rynkowego. Podmioty, których komunikację zweryfikował UOKiK, zostały wybrane na podstawie skarg konsumentów oraz analizy ich reklam i komunikacji rynkowej.
W pierwszej kolejności zajęliśmy się dużymi firmami, ponieważ wobec największych graczy możemy formułować wysokie oczekiwania. Dysponują one zapleczem pozwalającym budować sprawną i zgodną z prawem komunikację, a ich działania są często kopiowane przez mniejsze podmioty. Postępowania trwają. Rozstrzygnięcia będą uwzględniały zarówno skalę praktyki, jak i postawę danego przedsiębiorcy. Na tym etapie nie przesądzamy, jak zakończą się te sprawy – wyjaśnia Tomasz Chróstny.
UOKiK przygotowuje poradnik dla firm
UOKiK przygotowuje aktualnie specjalny praktyczny poradnik dla firm dotyczący greenwashingu. Co się w nim znajdzie? Jak zapowiada Urząd, będą to praktyczne wskazówki i dobre praktyki dotyczące prowadzenia uczciwej komunikacji środowiskowej.
red.





