Komisje sejmowe nie zajęły się planowanym na dziś rozpatrzeniem projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta, wdrażających unijną dyrektywę EmpCo (tzw. dyrektywę antygreenwashingową). Projekt miał trafić bez poprawek do drugiego czytania zaplanowanego na 30 lipca.
Posłowie ocenili, że nie mieli wystarczająco dużo czasu na analizę projektu, który – jak mówili – „został wrzucony na ostatnią chwilę”. Główne wątpliwości posłów, to koszty wdrożenia dla MŚP, gotowość przedsiębiorców do stosowania nowych przepisów oraz objęcie nowym prawem produktów spoza UE.
Jeśli projekt nie wróci na obecne posiedzenie Sejmu, najbliższy termin, kiedy komisje mogą się nim ponownie zająć, to 2-4 września 2026 r. Teoretycznie ustawa może zostać uchwalona przed 27 września – terminem wynikającym z unijnej procedury implementacyjnej.
Do czasu uchwalenia nowych przepisów nadal obowiązuje ogólny zakaz wprowadzania konsumentów w błąd, wynikający z obecnej ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.
Przypomnijmy, Rada Ministrów 7 lipca 2026 r. przyjęła projekt ustawy zmieniającej ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawę o prawach konsumenta. To realne narzędzie dla UOKiK do walki z greenwashingiem. Projekt wprowadza twardy warunek: znak lub oznaczenie informujące o wpływie produktu na środowisko będzie legalne tylko wtedy, gdy opiera się na uznanym systemie certyfikacji albo zostało ustanowione przez instytucję publiczną.
Firmy nie będą także mogły posługiwać się ogólnymi określeniami – „ekologiczny”, „zielony”, „przyjazny dla środowiska” – jeśli nie potwierdzą ich wiarygodnymi dowodami. Ustawa zakazuje też przedstawiania produktu jako bardziej ekologicznego niż jest w rzeczywistości oraz formułowania twierdzeń o korzyściach środowiskowych bez podstawy dowodowej.




