Polska jako pierwsza na świecie stworzyła mapę dekarbonizacji budynków – dziś model ten wdrażają kraje Europy, Ameryki Południowej i Afryki. Jednocześnie wciąż jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej bez klas energetycznych na świadectwach charakterystyki energetycznej. O tym paradoksie, w rozmowie z ESG Trends, mówi Alicja Kuczera, dyrektorka zarządzająca w PLGBC, od niedawna członkini zarządu World Green Building Council.
Polka w zarządzie WorldGBC: Nowy impuls dla zielonego budownictwa
Kilka tygodni temu objęła Pani stanowisko członkini zarządu World Green Building Council (WorldGBC). To szczególne wzmocnienie pozycji polskiego sektora w globalnej debacie o dekarbonizacji i zrównoważonym budownictwie. Jak działa ta organizacja i jaką rolę w tej światowej sieci odgrywa polskie stowarzyszenie?
Alicja Kuczera: World Green Building Council to organizacja zrzeszająca obecnie 85 krajowych green building councils. Jesteśmy jednym z nich. Ważne, by zrozumieć, że to nie jest struktura typu „spółka matka i spółki córki”. Każdy krajowy oddział jest niezależny – powstaje samodzielnie, finansuje się sam i wnioskuje o członkostwo w strukturach światowych, spełniając przy tym określone kryteria, między innymi musi posiadać misję i wizję zgodną z globalną strategią. Zasadą jest, że w jednym kraju może działać tylko jedna taka organizacja. Naszym wspólnym celem jest objęcie działaniami całego świata i to się faktycznie dzieje.
Od jak dawna Polska jest częścią tej globalnej sieci i jak wygląda Pani osobista ścieżka w tej organizacji?
Alicja Kuczera: WorldGBC powstało w 2002 roku, a PLGBC w 2008 roku i dwa lata później dołączyliśmy do tej rodziny. Osobiście jestem w PLGBC od 2014 roku. Praktycznie od samego początku aktywnie włączyłam się w współpracę międzynarodową, bo widziałam w tym ogromny potencjał do nauki – do przynoszenia nowych pomysłów i projektów na nasz rynek. Cenię sobie kontakt z ludźmi i animowanie współpracy, co sprawiło, że naturalnie wsiąkłam w te struktury, pełniąc różne funkcje, w tym wiceprzewodniczącej, a potem przewodniczącej naszej europejskiej sieci.
Organizacja bardzo ewoluowała – dziś w zarządzie zasiadają nie tylko przedstawiciele krajowych stowarzyszeń, ale też globalnych firm. Chcę tam wnieść perspektywę praktycznych rozwiązań, które stosujemy w Polsce. Nasza transformacja i jej efekty mogą być inspiracją dla innych krajów. My w dyskursie przeszliśmy od prostej efektywności energetycznej do kompleksowego patrzenia na dekarbonizację.
Polska była „królikiem doświadczalnym” tworzenia mapy dekarbonizacji, a dziś ten model rozlał się na Europę, Amerykę Południową i Afrykę
Wspomniała Pani o europejskiej sieci. Czy wyzwania związane ze zrównoważonym budownictwem, przed którymi stoimy, są wspólne dla całego kontynentu?
Alicja Kuczera: W Europie mamy podobną legislację i wyzwania klimatyczne, choć oczywiście różnią się one, powiedzmy, między Hiszpanią a Polską. Jednak kiedy rozmawiam z koleżankami i kolegami z Afryki czy Azji, tam skala dywersyfikacji klimatycznej jest zupełnie inna. Często obserwuję bardzo silną regionalizację współpracy. Ja natomiast gram do bramki, by to było jak najbardziej globalne – żebyśmy po prostu ze sobą rozmawiali i dzielili się doświadczeniami.
Jednym z priorytetów strategicznych WorldGBC jest tworzenie map dekarbonizacji budynków. I to właśnie tutaj możemy mówić o polskim sukcesie.
Alicja Kuczera: Tak, możemy się tym pochwalić: to my byliśmy pierwsi na świecie, którzy stworzyli taką mapę w 2021 roku. Powstała ona w wyniku rozmów z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, który szukał sposobu na zagospodarowanie funduszy w naszym regionie. Razem z naszymi członkami, uczelniami i partnerami stworzyliśmy ścieżkę – plan działań dla każdego interesariusza rynku, od legislatora po wykonawców, by dążyć do neutralności klimatycznej. Teraz, po pięciu latach, aktualizujemy tę mapę, bo wiele rzeczy, które kiedyś były naszą ambicją, dziś – w kontekście wdrażania dyrektywy EPBD – stało się niezbędnymi wymogami prawnymi. Polska była „królikiem doświadczalnym” tworzenia mapy dekarbonizacji, a dziś ten model rozlał się na Europę, Amerykę Południową i Afrykę. To dowód na to, jak skutecznie można skalować sprawdzone rozwiązania.
Transformacja budownictwa wymaga odwagi we wdrażaniu zmian
W jednej z publikacji PLGBC podkreśla Pani, że transformacja budownictwa wymaga dziś przede wszystkim współpracy, skalowania sprawdzonych rozwiązań i odwagi. Czym dla Pani jest ta „odwaga we wdrażaniu zmian”?
Alicja Kuczera: To przede wszystkim wyprzedzanie tego, co się dzieje. Moim konikiem jest gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ). O tym się dużo mówi, ale wciąż mam wrażenie, że na naszym rynku jest za mało odwagi, by podejmować się działań na terenach niezbadanych. Często – racjonalnie oczywiście – patrzymy tylko przez pryzmat finansów, zamiast ruszyć z pionierskimi działaniami, które w przyszłości mogą okazać się głównym nurtem rynku. Brakuje nam też trochę pewności siebie – jako Polacy jesteśmy skromni, podczas gdy koledzy z zachodu potrafią głośno mówić o swoich sukcesach. Odwaga to dla mnie działanie, bycie pionierem, a nie tylko uczenie się na gotowych przykładach innych.
Skoro zahaczyliśmy o GOZ – branża często podnosi argument, że to „się nie spina”. Czyli mówiąc wprost – nie opłaca. Jakie są główne bariery?
Alicja Kuczera: GOZ jest skomplikowany. Największą przeszkodą są często regulacje – rozebrany element budynku, który opuści działkę, staje się automatycznie odpadem. Dodatkowo, chcąc ponownie użyć elementu budynku, często nie znamy jego historii ani obecnych właściwości, bo nie mamy dokumentacji sprzed lat. Wkrótce, dzięki cyfrowym paszportom produktów, będzie łatwiej. Inną kwestią są wyśrubowane normy techniczne – coś, co kiedyś było standardem, dziś nie może zostać użyte 1:1. Musimy szukać nowych zastosowań dla tych materiałów. Mimo trudności, systemy się wyrabiają. Przykład Amsterdamu pokazuje, że budynki projektowane z myślą o dekonstrukcji to przyszłość, a każda kolejna realizacja uczy nas, jak robić to taniej i efektywniej.
Jak ocenia Pani nasze postępy w dekarbonizacji na tle innych państw Unii Europejskiej?
Alicja Kuczera: Standardowo niestety – jesteśmy w ogonie. Lubimy wprowadzać legislację w ostatnim możliwym momencie albo po terminie. Tak dzieje się również z wdrożeniem dyrektywy budynkowej – EPBD. Także w kwestii śladu węglowego wbudowanego, w którym PLGBC ma ogromną ekspertyzę, wciąż dzieje się zbyt mało. Czekamy też na wdrożenie klas energetycznych na świadectwach charakterystyki energetycznej – jesteśmy ostatnim krajem w Unii, który ich nie ma. Nowa metodyka była gotowa, ale ze względu na wytyczne Komisji Europejskiej trzeba było zmodyfikować pewne elementy i te prace są na ukończeniu. Czekamy z wielką nadzieją.
Nieruchomości najlepiej przygotowane do „zielonej” zmiany
A jeśli miałaby Pani wskazać liderów, to które sektory są u nas najlepiej przygotowane do „zielonej” zmiany?
Alicja Kuczera: Prym wiodą biura – tam certyfikacja wielokryterialna stała się rynkowym standardem, zewnętrznym potwierdzeniem jakości. Magazyny to kolejny sektor, w którym widzimy skokowy wzrost zainteresowania zrównoważonymi rozwiązaniami. Wielkim obszarem do poprawy jest natomiast mieszkaniówka. Tu walczymy z naszym certyfikatem ZIELONY DOM od pięciu lat. Choć widzimy coraz większe zainteresowanie dużych deweloperów, to w skali całego polskiego budownictwa – gdzie w ostatnich latach rocznie powstaje blisko 90 tysięcy nowych budynków mieszkalnych, z czego ogromna część to inwestorzy indywidualni – jest to wciąż kropla w morzu.
Na koniec – jakie są główne kierunki dla polskiego rynku zrównoważonych nieruchomości na najbliższe lata?
Alicja Kuczera: Z pewnością będzie coraz większa presja na dekarbonizację i cyrkularność, wymuszona przez unijną legislację, o której wspominałam. Kluczowe będzie też budowanie świadomości po stronie klientów indywidualnych w mieszkaniówce, bo dopóki rynek nie zacznie pytać o certyfikaty w budynkach mieszkalnych tak, jak robi to w biurowcach, trudno będzie o prawdziwą skalę. To wyzwanie na kolejne lata.
Alicja Kuczera jest dyrektorką zarządzającą w Polskim Stowarzyszeniu Budownictwa Ekologicznego (PLGBC) oraz członkinią zarządu World Green Building Council (WorldGBC)
Rozmawiała: Katarzyna Łabuz
Rozmowa ESG Trends





