Dla 49 proc. ankietowanych niskie koszty ogrzewania i eksploatacji mają największe znaczenie spośród aspektów ekologicznych związanych z wyborem mieszkania. Efektywność energetyczna budynku oraz zastosowanie OZE są ważne dla odpowiednio: 46 proc. i 34 proc. ankietowanych. Po nich lokują się: certyfikaty ekologiczne (22 proc.), materiały przyjazne środowisku (20 proc.) oraz gospodarka odpadami i recykling (18 proc.) – wynika z raportu “Living 2040: Rynek mieszkaniowy w Polsce”.
Rynek mieszkaniowy w fazie przemian
Rynek mieszkaniowy zaczyna wymykać się klasycznym modelom opartym na wypadkowej wysokości dochodów, stóp procentowych oraz dostępności kredytów hipotecznych. Wchodząca na rynek, nowa generacja kupujących w swoich decyzjach zakupowych stawia na równi cenę mieszkania z kosztem jego utrzymania. W nastrojach nabywców zaczyna przeważać pragmatyzm, a coraz większy wpływ na decyzje zakupowe mają czynniki pozamieszkaniowe.
Rosnące znaczenie aspektów ekologicznych i energetycznych
Badanie wykazało też rosnące znaczenie aspektów ekologicznych i energetycznych, bo grupa mieszkańców oczekujących efektywnych systemów grzewczych i rozwiązań przyjaznych środowisku rośnie.
Klienci chcą wiedzieć, jakie będzie zużycie energii w ich mieszkaniach i dlatego pytają też o rozwiązania poprawiające efektywność energetyczną czy o wpływ zastosowanych technologii na wysokość rachunków – mówi Aleksandra Goller ze Skanska Residential Development.
Dla 49 proc. badanych niskie koszty ogrzewania i eksploatacji mają największe znaczenie spośród aspektów ekologicznych związanych z wyborem mieszkania. Efektywność energetyczna budynku oraz zastosowanie OZE są ważne dla odpowiednio: 46 proc. i 34 proc. ankietowanych. Po nich lokują się: certyfikaty ekologiczne (22 proc.), materiały przyjazne środowisku (20 proc.) oraz gospodarka odpadami i recykling (18 proc.).
Zrównoważone budownictwo a oszczędności
Zrównoważone budownictwo oznacza spójny system i mądre zarządzanie zasobami. A największe koszty dla właścicieli mieszkań generuje obecnie energia – zarówno cieplna, jak i elektryczna.
Mniejsze zapotrzebowanie energetyczne budynku oraz jego większa niezależność od zewnętrznych, nadal wysokoemisyjnych źródeł energii wprost przekładają się na niższe długoterminowe koszty ponoszone przez mieszkańców. Pełna niezależność energetyczna budynków wielorodzinnych jest dziś jeszcze trudna do osiągnięcia, by nie powiedzieć: niemożliwa. Wierzymy jednak, że zwiększanie udziału instalacji OZE w naszych obiektach już dziś – podobnie jak wyposażanie je w pompy ciepła i systemy wentylacji z odzyskiem energii, a w przyszłości również w bateryjne magazyny energii oraz instalacje przypisane do indywidualnych mieszkań – to proces prowadzący do realizacji tego celu – wyjaśnia Artur Łeszczyński ze Skanska Residential Development.
Wskaźnik EP – ocena energooszczędności budynków mieszkaniowych
Obowiązujące normy wskaźnika tzw. energii pierwotnej (EP) pozwalają obiektywnie ocenić efektywność energetyczną nowo budowanych obiektów mieszkalnych. To kluczowy parametr informujący o ilości energii nieodnawialnej koniecznej, aby budynek ogrzewać, wentylować, chłodzić czy zapewnić jego użytkownikom ciepłą wodę.
Wskaźnik EP, czyli zapotrzebowanie na energię pierwotną, jest dla nas kluczowym parametrem. Upraszczając: im niższa jego wartość, tym większa niezależność budynku od energii dostarczanej z zewnątrz, a w konsekwencji niższa wrażliwość mieszkańców na wahania cen energii – mówi Artur Łeszczyński ze Skanska Residential Development.
Niższy wskaźnik EP daje też przewagę na rynku kredytów hipotecznych, bo banki przyjaźniej patrzą na finansowanie zakupu lokum o niskim wskaźniku energii pierwotnej, oferując korzystniejsze warunki kredytowania.
Obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania klientów mieszkaniami wyposażonymi w zrównoważone rozwiązania. Coraz więcej osób dostrzega, że wybór lokalu o niższym wskaźniku energii pierwotnej to nie tylko decyzja proekologiczna, ale także finansowo racjonalna. W momencie, gdy banki komercyjne zaczęły oferować klientom indywidualnym preferencyjne warunki kredytowania – w tym niższy koszt długu w zamian za wybór bardziej energooszczędnych nieruchomości – rynek zaczął tworzyć spójny i motywujący do zmian ekosystem. To potwierdza, że inwestowanie w zrównoważone technologie i podnoszenie standardów energetycznych naszych projektów ma realny sens – mówi Aleksandra Goller dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Skanska Residential.
Zielona hipoteka
Joanna Pikowska z Notus Finanse S.A. podkreśla, że klienci wybierając mieszkania, które spełniają kryteria zielonego kredytowania, mają szansę zyskać dodatkowe oszczędności.
Na obecnym etapie, w samej Warszawie jest jeszcze niewiele takich inwestycji, a co dopiero poza nią. W związku z tym, kupujący wybierając nieruchomość, która spełnia wymagania EKO kredytu mogą zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych w skali całego okresu kredytowania, głównie dzięki niższemu oprocentowaniu lub niższej prowizji w porównaniu do standardowych ofert kredytowych – wyjaśnia Joanna Pikowska z Notus Finanse S.A.
Źródło: raport Living 2040





