To nie młodzi, lecz seniorzy mogą przesądzić o sukcesie systemu kaucyjnego w Polsce. Najnowsze dane pokazują, że to osoby 60+ najskuteczniej przekuwają ekologiczne deklaracje w codzienne działania. W momencie gdy młodsze pokolenia dopiero uczą się funkcjonowania w nowym systemie, „silverzy” już dziś budują jego stabilność – i mogą stać się kluczową siłą napędową gospodarki obiegu zamkniętego.
Seniorzy ratują system kaucyjny w Polsce? Dane zaskakują
Choć w debacie o zrównoważonym rozwoju uwagę przyciągają przede wszystkim młodzi – cyfrowi, mobilni i otwarci na nowinki – dane pokazują, że to osoby w wieku 60+ odgrywają ważną rolę w polskim systemie kaucyjnym. Starsi nie tylko przekuwają proekologiczne deklaracje w codzienne nawyki, ale ich liczba rośnie, sięgając w ciągu najbliższych lat nawet 9 mln. Tzw. „Silversi”, dzięki doświadczeniu i dyscyplinie, mogą stać się grupą przyspieszającą przejście ku gospodarce obiegu zamkniętego. Czy właśnie oni przesądzą o sukcesie nowego systemu?
Silversi przyspieszają przejście na gospodarkę obiegu zamkniętego
Z badania interdyscyplinarnego przeprowadzonego przez naukowców z Akademii Leona Koźmińskiego, SGGW i innych czołowych uczelni wynika, że osoby w wieku 60+ osiągają w Polsce najwyższy poziom zachowań proekologicznych. Grupa ta wyprzedza pod tym względem Millenialsów oraz Generację Z, co dowodzi, że seniorzy najskuteczniej przekuwają deklaracje w codzienne praktyki wspierające ochronę środowiska.
Paradoksalnie to właśnie seniorzy najszybciej odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Starsi konsumenci mają czas, ale też dużą dyscyplinę. Dla nich system kaucyjny to nie tylko szacunek dla natury, ale także do pieniędzy i samego surowca. Pamiętają mechanizmy kaucyjne sprzed lat, co ułatwia im adaptację do obecnych zmian. Oczywiście wysoka efektywność jednej grupy nie oznacza braku zainteresowania młodszych pokoleń. Oni również wykazują ogromny entuzjazm, choć dopiero uczą się, jak w praktyce korzystać z systemu – zauważa Magdalena Markiewicz, prezes zarządu PolKa – Polska Kaucja.
Młodsze pokolenia stają się „ambasadorami ekologii” w swoich domach
Potwierdzają to twarde dane: według raportu Deloitte „2024 Gen Z and Millennial Survey”, obejmującego blisko 23 000 respondentów z 44 krajów, aż 73 proc. przedstawicieli pokolenia Z aktywnie stara się minimalizować swój negatywny wpływ na środowisko.
Globalna świadomość ekologiczna nie zawsze przekłada się jednak automatyczne, sprawne poruszanie się w realiach krajowego systemu kaucyjnego – zwłaszcza gdy jest on nowy i wciąż się kształtuje. Młodzi ludzie wciąż znajdują się na etapie oswajania technicznych i organizacyjnych aspektów nowego systemu. Szacuje się jednak, że ich zaangażowanie będzie systematycznie rosło – wraz z tym, jak zwracanie opakowań stanie się codziennym nawykiem, a działania edukacyjne będą docierać coraz szerzej, także bezpośrednio do szkół.
Prowadzone przez nas warsztaty pokazują, że dzieci chętnie zdobywają wiedzę teoretyczną, którą następnie sprawnie przekuwają na praktyczne umiejętności i odpowiedzialność za produkt. W ten sposób młodsze pokolenia stają się „ambasadorami ekologii” w swoich domach i często mobilizują rodziców do systematycznego zwrotu opakowań – podkreśla Tomasz Siewierski, prezes zarządu BOO Organizacja Odzysku Opakowań i Odpowiedzialności Producenta S.A.
Co przyspiesza system kaucyjny? Recyklomaty vs zbiórka manualna
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Podczas gdy centra dużych miast opierają się na automatyzacji i maszynach zwrotnych (RVM), w mniejszych miejscowościach i niewielkich sklepach kluczową rolę odgrywa zbiórka manualna. Jest niezbędna, by system był powszechny i by uniknąć wykluczenia technologicznego.
Możliwość oddania opakowania bezpośrednio u sprzedawcy pomaga przełamać obawy przed obsługą automatu, które czasem pojawiają się u starszych konsumentów. Zbiórka manualna niekiedy pełni więc funkcję nie tylko praktyczną, jest też elementem edukacyjnym i społecznym, a dzięki osobistej interakcji może budować zaufanie do całego procesu.





