Rada Ministrów 7 stycznia 2026 przedstawiła projekt ustawy UC84. Reforma, w opinii Rządu, ma przyspieszyć inwestycje wspierające rozwój OZE, magazynów energii i biogazowni. Branża OZE, w odpowiedzi na zaproponowane zmiany, śle list do Premiera: „Ta ustawa nie porządkuje rynku – ona cofa Polskę o lata”.
Projekt ustawy sieciowej w obecnym kształcie budzi nasz głęboki sprzeciw i niepokój – nie tylko branżowy, ale także obywatelski. Projektowane przepisy zmieniają zasady gry w trakcie jej trwania. Nowe, wysokie opłaty i zabezpieczenia finansowe mają objąć również inwestycje, które już uzyskały warunki przyłączenia lub podpisały umowy z operatorami sieci. Oznacza to w praktyce działanie prawa wstecz i podważenie zaufania do państwa.
Dla tysięcy inwestorów – w większości polskich firm – oznacza to ryzyko utraty wielomilionowych środków, które zostały zainwestowane zgodnie z obowiązującym prawem. W skrajnych przypadkach nowe obowiązki finansowe mogą sięgać kilkunastu–kilkudziesięciu milionów złotych na jeden projekt, bez gwarancji, że inwestycja będzie mogła zostać zrealizowana, z uwagi na niezależne od inwestora czynniki. To nie jest problem „branżowy”. To problem, który dotyczy każdego odbiorcy energii w Polsce – czytamy w liście organizacji zrzeszających polskich przedsiębiorców inwestujących w odnawialne źródła energii do Premiera.
List wystosowali Prezesi i przedstawiciele m.in. takich instytucji, jak: Polska Izba Gospodarcza Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR), Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki i Magazynowania Energii, Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME), PSES, KIGEiT, Krajowa Izba Klastrów Energii i Odnawialnych Źródeł Energii.
Jak podano w liście otwartym do Premiera instytucje te reprezentują ponad 600 przedstawicieli branży OZE w kraju.
W opinii sygnatariuszy listu, projekt UC84 w obecnym kształcie uderza przede wszystkim w małe i średnie polskie firmy, które nie dysponują kapitałem porównywalnym z międzynarodowymi koncernami energetycznymi. W efekcie może doprowadzić do wypchnięcia polskich przedsiębiorców z rynku i przejmowania projektów przez duże podmioty zagraniczne.
Co więcej, zaproponowane rozwiązania stoją w sprzeczności z kierunkiem polityki Unii Europejskiej, która jednoznacznie dąży do przyspieszenia rozwoju odnawialnych źródeł energii, uproszczenia procedur i eliminowania barier inwestycyjnych – nie ich mnożenia – apeluje branża OZE.





