Polska ma ponad 2 600 boisk typu Orlik i tysiące boisk szkolnych – i żadnej sieci schronów publicznych. Wrocławska spółka Holdfort S.A. chce to zmienić, korzystając z infrastruktury, która już istnieje.
Odporność miast na kryzysy zaczyna się od dostępności – i to dosłownie: od odległości, jaką mieszkaniec musi pokonać, żeby znaleźć bezpieczne schronienie. W Polsce tej infrastruktury niemal nie ma, a jej budowa od podstaw zajęłaby przy obecnym tempie nawet pół wieku. Holdfort S.A. proponuje inne podejście: zamiast szukać nowych lokalizacji i nowych pieniędzy, wykorzystać boiska szkolne, które gminy już mają, i model finansowania, który angażuje kapitał prywatny bez obciążania budżetu publicznego.
Podczas Defence24 Days w Warszawie (6–7 maja 2026) Holdfort S.A. zaprezentował Orlik S-1 – schron kategorii S-1 dla 750 osób zaprojektowany pod standardowym boiskiem szkolnym o wymiarach 20×40 metrów. W czasie pokoju obiekt funkcjonuje jako komercyjny klub padlowy z trzema kortami, czynny całą dobę. W razie zagrożenia staje się w pełni operacyjnym schronem z autonomią 72 godzin.
Model finansowania: kto płaci, kto zyskuje
Projekt realizowany jest w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego. Państwo pokrywa 30% kosztów inwestycji w formie dotacji, co daje 4 800 zł za jedno miejsce schronienia. Po uwzględnieniu wpływów z CIT od dochodów inwestora przez 20 lat eksploatacji, rzeczywisty koszt netto dla skarbu państwa spada do około 1 000 zł za miejsce.
Gmina wnosi wkład rzeczowy – grunt pod istniejącym boiskiem, który i tak do niej należy, oraz zwolnienie z podatku od nieruchomości – i w zamian zostaje zwolniona z kosztów utrzymania obiektu przez kolejne dekady.
Inwestor prywatny finansuje pozostałe 70% kapitałem własnym i prowadzi działalność komercyjną przez okres umowy. Projekt osiąga stopę zwrotu 13% w horyzoncie 20 lat, ze zwrotem kapitału po około 7 latach.
Infrastruktura tam, gdzie mieszkają ludzie
Kluczowym aspektem społecznym projektu jest lokalizacja. Orliki i boiska szkolne należące do gmin są równomiernie rozmieszczone w tkance miejskiej – dokładnie tam, gdzie schrony są najbardziej potrzebne. W samym Wrocławiu istnieje ponad 240 takich obiektów, przy szacowanym zapotrzebowaniu na 347 budowli ochronnych.
Przy obecnym tempie budowy schronów przez państwo pokrycie potrzeb polskich miast zajęłoby 30–50 lat. Projekt Orlik S-1 wpisuje się bezpośrednio w art. 92 ust. 5 ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, który zaleca dwufunkcyjność obiektów ochronnych.
Funkcja komercyjna nie musi być kortami padlowymi – w zależności od demografii i potrzeb konkretnej gminy może to być centrum sportów walki, strzelnica pneumatyczna, strefa e-sportu lub sala wielofunkcyjna.
Wrocław jako pilotaż
Prezentacja spotkała się z pozytywnym odbiorem przedstawicieli Państwowej Straży Pożarnej oraz Departamentu Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego MSWiA. Holdfort prowadzi wstępne rozmowy dotyczące pilotażowego wdrożenia projektu we Wrocławiu.
Pusty schron jest wydatkiem. Schron z funkcją komercyjną jest inwestycją. W modelu Orlik S-1 wygrywają wszyscy – gmina dostaje schron dla mieszkańców bez kosztów utrzymania, inwestor prywatny dostaje rentowny obiekt komercyjny, a budżet państwa płaci tylko tysiąc złotych za jedno miejsce schronienia – mówi Piotr Jarosz, Prezes Zarządu spółki Holdfort.





