System kaucyjny zdał pierwszy egzamin z uruchomienia. Teraz zaczyna się ten dużo trudniejszy – mówi Magdalena Markiewicz, Prezes PolKa – Polska Kaucja. W opinii prezeski Polki, prawdziwym testem bedzie czy przy 90-procentowym poziomie zwrotu uda się stworzyć system efektywny ekonomicznie, bezpieczny i przewidywalny dla producentów.
Pierwszy rok działania systemu kaucyjnego w Polsce pokazał, że Polacy go zaakceptowali. Zgodnie z ostatnimi danymi Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w naszym kraju w ciągu roku zwrócono już 5 mld opakowań, a system objął ponad 65,5 tys. punktów zwrotu. Widoczna jest także ogromna dynamika wzrostu i z każdym kolejnym miesiącem liczba zebranych opakowań rosła wykładniczo. Według najświeższych danych Ministerstwa poziom zbiórki wynosi ok. 60 proc., co czyni go znacznie skuteczniejszym niż działająca przez ostatnie lata selektywna zbiórka odpadów.
Wskaźnik efektywności PolKi na poziomie 99,5%
PolKa odnotowała rekordowy wskaźnik efektywności operacyjnej na poziomie 99,5 proc. Aktualnie z operatorem współpracuje już ponad 100 wprowadzających, w większości polskich przedsiębiorców. Wraz ze wzrostem liczby zwracanych opakowań coraz większego znaczenia nabiera ekonomika całego systemu: koszty obsługi w handlu, logistyka, liczenie, sortowanie i magazynowanie opakowań oraz rozliczenia pomiędzy jego uczestnikami.
Odpowiedzią PolKa na rosnącą skalę systemu jest model oparty na rozwoju własnej infrastruktury zapewniającej pełną kontrolę kosztu jednostkowego. Operator stworzył już sieć obejmującą największy park linii liczących, kilkanaście tysięcy punktów zbiorki, a także współpracuje z firmami transportowymi, punktami konsolidacyjnymi i sortowniami w całej Polsce. Firma stawia też na lokalne partnerstwa, aby wspierać polskie PKB.
Dzięki dotychczasowemu doświadczeniu Fundacji Odzyskaj Środowisko, jednemu z akcjonariuszy PolKa, operator buduje zdecentralizowany model, który z czasem pozwoli zoptymalizować nie tylko koszty logistyczne, ale także środowiskowe.
PolKa zapowiada dalsze inwestycje w rozwój infrastruktury
PolKa zapowiada dalsze inwestycje w rozwój infrastruktury, ponieważ tylko taki model działania pozwala zachować kontrolę nad całym procesem wraz ze wzrostem liczby zwracanych opakowań i w długim okresie.
System wraz ze wzrostem skali działania powinien umożliwiać optymalizację kosztową, a nie po prostu drożeć razem z liczbą zebranych opakowań. Dlatego od początku budujemy PolKa pod docelową skalę systemu: własną infrastrukturę, sieć partnerów logistycznych i rozwiązania pozwalające kontrolować koszty – podkreśla Magdalena Markiewicz.
Zdaniem operatora kwestia kosztów będzie nabierała szczególnego znaczenia wraz ze wzrostem poziomu zbiórki. Operator zwraca uwagę m.in. na bardzo wysokie koszty obsługi zwrotów w sieciach handlowych, infrastruktury liczącej i sortującej oraz magazynowania, które aktualnie są najwyższe w Europie. W ocenie spółki rynek potrzebuje większej standaryzacji kosztów i zasad rozliczeń międzyoperatorskich, zanim liczba operacji osiągnie skalę charakterystyczną dla systemu o ponad 90-procentowej zbiórce.
Operator powinien być partnerem producenta i mówić jego głosem
Efektywność kosztowa ma szczególne znaczenie, ponieważ ciężar finansowania systemu kaucyjnego spoczywa na producentach wprowadzających opakowania na rynek. Jednocześnie system kaucyjny jest częścią znacznie szerszych zmian regulacyjnych obejmujących producentów.
Z perspektywy PolKa oznacza to zmianę sposobu myślenia o roli operatora. Nie powinien być on wyłącznie podmiotem technicznie obsługującym zbiórkę opakowań, ale partnerem producenta, który rozumie konsekwencje podejmowanych decyzji dla jego biznesu. W praktyce operator zarządza bowiem trzeba strategicznymi aktywami producentów: pieniędzmi, informacją i dostępem do surowca.
Wybór operatora to nie jest wyłącznie krótkoterminową decyzją logistyczną. To decyzja strategiczna. Zaufanie do operatora zaczyna się tam, gdzie producent ma pewność, co dzieje się z jego pieniędzmi, jego informacją i surowcem pochodzącym z jego opakowań i takie podejście przyjęliśmy w PolKa. Naszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa każdego z tych elementów. Dane producenta powinny służyć producentowi, a on sam powinien mieć pewność, co dzieje się z powierzonymi operatorowi aktywami – zaznacza Magdalena Markiewicz.
Co ważne, w całym procesie nie można pomijać sektora MŚP – system powinien być sprawny, sprawiedliwy i uwzględniać potrzeby nie tylko dużych koncernów, które narzucają swoją siłę, ale także wspierać i wyrównywać szanse średnich i mniejszych producentów, aby również mogli oni funkcjonować na konkurencyjnym rynku.





