W 2028 roku instalacja będzie gotowa do pracy operacyjnej – mówi w rozmowie z ESG Trends, Kamil Majerczak, prezes PreZero Polska. Projekt Centrum Energii Włocławek ma przetwarzać 90 tys. ton odpadów rocznie, produkować 700 tys. GJ ciepła i 45 tys. MWh energii elektrycznej, wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne miasta i ograniczając emisje CO₂.
Redakcja ESG Trends: Kilka tygodni temu PreZero ruszyło z nowym projektem we Włocławku. Centrum Energii Włocławek ma generować ciepło z odpadów. Jak wygląda harmonogram tej inwestycji?
Kamil Majerczak, CEO PreZero Polska: Inwestycja jest już w fazie realizacji. Teren został przekazany wykonawcom, którzy rozpoczęli prace budowlane. Start nie był najłatwiejszy ponieważ zaskoczyły nas wymagające, zimowe warunki, ale wybraliśmy bardzo doświadczonych partnerów, którzy dobrze radzą sobie nawet w tak niesprzyjającym okresie.
Projekt realizowany jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Harmonogram zakłada zakończenie prac budowlanych i uruchomienie instalacji w połowie 2028 roku. To dla nas kluczowa data – naszym celem jest, aby w czerwcu 2028 roku instalacja była gotowa do pracy operacyjnej.
Jaką skalę będzie miało Centrum Energii Włocławek?
KM: Instalacja została zaprojektowana z myślą o przetwarzaniu około 90 tysięcy ton odpadów komunalnych rocznie. Tej części odpadów komunalnych, które nie tylko nie nadają się do recyklingu, ale nie mogą być również zagospodarowane w żaden inny sposób i trafiłyby na składowisko.
Dzięki temu CEW będzie produkować około 700 tysięcy GJ ciepła rocznie, które w całości trafi do miejskiej sieci ciepłowniczej i zabezpieczy podstawę systemu ciepłowniczego Włocławka. Dodatkowo powstanie około 45 tysięcy MWh energii elektrycznej rocznie, przekazywanej do lokalnej sieci energetycznej. To realne wzmocnienie lokalnego bezpieczeństwa energetycznego i ważny krok w kierunku dekarbonizacji.

Aktualnie w Polsce działa kilkanaście tego typu projektów. Dlaczego tak mało i jak ta inwestycja wpisuje się w mapę instalacji termicznego przekształcania odpadów w Polsce?
KM: Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Centrum Energii Włocławek będzie dwunastą instalacją tego typu w Polsce i jednocześnie drugą instalacją PreZero w naszym kraju. Dziś mówi się o kilkudziesięciu projektach tego typu w różnych fazach planowania, natomiast realnie tylko część z nich zostanie zrealizowana. To są bardzo złożone, kapitałochłonne i długoterminowe przedsięwzięcia, wymagające stabilnego otoczenia regulacyjnego, odpowiedniej lokalizacji i dobrej współpracy z samorządem.
Wspomniał Pan o współpracy z samorządem. W jaki sposób PreZero dobiera miasta do współpracy? Jakimi kryteriami się kierujecie? W jakich miastach takie instalacje mają szansę powstać?
KM: Przede wszystkim działamy w ścisłej współpracy z samorządami. Jesteśmy obecni na terenie całej Polski i pozostajemy w stałym kontakcie z włodarzami miast – prezydentami, burmistrzami, wójtami. To dialog, który często trwa latami. Kluczowe są trzy grupy kryteriów.
Po pierwsze – infrastruktura energetyczna. Tego typu instalacja musi mieć gdzie oddać ciepło. W Polsce mamy tę przewagę nad wieloma innymi krajami, że ciepło systemowe trafia w wielu miastach do sieci ciepłowniczych. Dlatego małe miejscowości z rozproszoną zabudową najczęściej nie są odpowiednim miejscem dla takiej inwestycji. Miasta średniej wielkości, takie jak Włocławek, gdzie instalacja powstaje w sąsiedztwie zakładów przemysłowych lub istniejącej infrastruktury ciepłowniczej, uzasadnia wybór miejsca pod kątem logistyki i wydajności rzędu 90 tys. ton rocznie.
Drugim ważnym czynnikiem jest logistyka. Odpady muszą bezpiecznie i efektywnie docierać do instalacji. Liczy się dostępność dróg, skomunikowanie regionu i możliwość obsługi strumienia odpadów z szerszego obszaru.
Wreszcie, dla nas szczególnie istotna jest dojrzałość i odwaga władz lokalnych. Potrzebny jest lokalny lider, który rozumie, że nowoczesna instalacja odzysku energii z odpadów nie ma nic wspólnego z wieloma mitami, które na temat spalania odpadów są obecne w publicznej debacie. Lider, który swoje decyzje podejmuje w oparciu o twarde dane, wiarygodne raporty i międzynarodowe doświadczenia dotyczące termicznego przekształcania odpadów. To osoba, która nie boi się rozmawiać z mieszkańcami, tłumaczyć i edukować.
Doświadczenia z miast, w których takie instalacje już działają, są bardzo wyraźne, a najwięcej emocji jest przed budową. Po uruchomieniu instalacji mieszkańcy widzą stabilizację systemu, dostęp do ciepła i bardziej przewidywalne koszty zagospodarowania odpadów.
Jakie są koszty budowy takiej instalacji i jak wygląda podział ról między miastem a inwestorem?
KM: To są projekty o bardzo dużej skali finansowej. Niezależnie od wielkości instalacji, istnieje znacząca pula kosztów stałych – technologicznych, środowiskowych czy związanych z bezpieczeństwem.
Dla instalacji o parametrach zbliżonych do tej we Włocławku mówimy dziś o nakładach inwestycyjnych rzędu 500 – 700 mln złotych. Trzeba przy tym pamiętać, że koszty realizacji takich projektów w ostatnich latach bardzo dynamicznie rosną. Dlatego tak istotne jest partnerstwo samorządu z doświadczonym inwestorem prywatnym. Pozwala to odpowiednio rozłożyć ryzyka, zapewnić finansowanie i zagwarantować wieloletnią, stabilną eksploatację instalacji zgodnie z najwyższymi standardami środowiskowymi BAT, czyli najlepszymi i najbardziej efektywnymi dostępnymi technologiami, gwarantującymi minimalny wpływ na otoczenie.
Takie instalacje mogą zatem odgrywać ogromną rolę w transformacji energetycznej i dekarbonizacji miast.
KM: Instalacje termicznego przekształcania odpadów z odzyskiem energii są dziś jednym z kluczowych elementów nowoczesnej gospodarki odpadami i lokalnych systemów energetycznych. Pozwalają zagospodarować frakcję odpadów, której nie da się już poddać recyklingowi, jednocześnie produkując energię i ograniczając składowanie.
W przypadku Włocławka mówimy także o realnym ograniczeniu zużycia węgla w systemie ciepłowniczym, a więc o redukcji emisji CO₂ i poprawie jakości powietrza. To rozwiązanie, które łączy cele środowiskowe, społeczne i gospodarcze – dokładnie w duchu ESG. Dla nas to nie jest pojedyncza inwestycja, ale element długofalowej strategii: traktować odpady nie jako problem, lecz jako zasób, który – przy zachowaniu najwyższych standardów środowiskowych – może wspierać bezpieczeństwo energetyczne polskich miast.
Rozmawiała: Katarzyna Łabuz, ESG Trends





