Już od 2027 roku polscy pracodawcy będą musieli zmierzyć się z twardymi limitami temperatur w miejscu pracy. Nowelizacja przepisów BHP, będąca na zaawansowanym etapie legislacyjnym, wprowadzi obowiązkowe przestoje po przekroczeniu 35°C w pomieszczeniach oraz 32°C w przypadku prac ciężkich na zewnątrz. Eksperci ostrzegają, że to ostatni dzwonek na modernizację infrastruktury, by uniknąć paraliżu biznesu.
Dostosowanie prawa pracy do postępujących zmian klimatycznych
Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów BHP, przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ma na celu dostosowanie prawa pracy do postępujących zmian klimatycznych. Obecny system, oparty głównie na zapewnieniu napojów (od 28°C wewnątrz i 25°C na zewnątrz), stanie się niewystarczający. Nowe regulacje narzucą sztywne progi, których przekroczenie wymusi wstrzymanie prac przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia dla zatrudnionych.
Co czeka pracodawców?
Wprowadzenie limitów oznacza dla firm konieczność przejścia z doraźnych działań na strategiczne inwestycje. Po przekroczeniu wskazanych progów temperatury, pracodawcy będą zobligowani do wdrożenia urządzeń chłodzących lub zmian w organizacji pracy.
W praktyce oznacza to, że każda fala upałów może przełożyć się nie tylko na spadek komfortu, ale także na przestoje i koszty operacyjne. Dodatkowo, po przekroczeniu temperatury 28°C w przypadku prac lekkich i biurowych oraz 25°C dla prac ciężkich wykonywanych w pomieszczeniach i wszystkich prac na zewnątrz, pracodawca będzie zobowiązany do zapewnienia odpowiednich urządzeń obniżających temperaturę. Jeżeli względy technologiczne na to nie pozwalają, konieczne będzie wdrożenie rozwiązań organizacyjnych dostosowanych do warunków i specyfiki pracy – wyjaśnia Piotr Placek, Health, Safety and Environment Project & Data Manager Continental Europe w Sodexo.
Ciągłość biznesowa w cieniu zmian klimatu
Przygotowanie na nowe realia to kwestia zgodności z prawem, ale także ochrony ciągłości operacyjnej. Ekspert Sodexo podkreśla, że pracodawców czekają inwestycje w infrastrukturę i procesy ograniczające ryzyko przekroczenia progów temperaturowych. Chodzi przede wszystkim o modernizację systemów wentylacji i chłodzenia, zarządzanie obciążeniem budynków oraz wdrażanie elastycznych modeli pracy.
Firmy decydujące się na instalację klimatyzacji nie mogą zapominać o jej regularnym serwisowaniu i utrzymaniu w należytym stanie technicznym. Przeglądy takich systemów powinny być wykonywane co najmniej raz na sześć miesięcy, a ich bieżąca eksploatacja wymaga dbałości o czystość oraz sprawność urządzeń. W obliczu coraz częstszych fal upałów odpowiednio przygotowane środowisko pracy należy dziś postrzegać jako element ciągłości biznesowej, a nie dodatkowe udogodnienie – podkreśla Piotr Placek.
Najbliższe miesiące to dla pracodawców ostatni moment, by przygotować się na nowe zasady – zanim wysokie temperatury zaczną wpływać nie tylko na komfort, ale i na możliwość prowadzenia działalności.





