Mimo rosnącej sprzedaży samochodów elektrycznych ponad połowa przedstawicieli globalnej branży motoryzacyjnej nie wierzy, że pełne odejście od aut spalinowych uda się przeprowadzić w zakładanym przez unijne regulacje terminie. Obawy są widoczne szczególnie w Europie i USA – wynika z globalnego badania AMS / ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey 2025.
Co piąty nowo rejestrowany samochód w UE jest w pełni elektryczny
Europa nie wycofuje się z elektryfikacji transportu. Przeciwnie – w tym roku co piąty nowo rejestrowany samochód w UE jest w pełni elektryczny (BEV), a w Niemczech uruchomiono właśnie program wsparcia elektromobilności o wartości 3 mld euro. Z drugiej strony w Stanach Zjednoczonych, gdzie wygasły rządowe ulgi podatkowe, sprzedaż w I kwartale zmniejszyła się o 20 proc. rok do roku. Nieznaczne spadki na rynku wewnętrznym notują Chiny. Czy przy takiej zmienności można zakładać, że w skali globalnej silnik spalinowy definitywnie przegra z elektrycznym w ciągu 10-15 lat? „Raczej nie” – odpowiadają przedstawiciele branży motoryzacyjnej.
Unijne regulacje dotyczące elektromobilności
Cztery lata temu, w badaniu ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey 2022, aż 59 proc. przedstawicieli branży motoryzacyjnej z pięciu kontynentów oceniło, że pełne przejście na produkcję samochodów elektrycznych nie będzie możliwe w terminach wyznaczonych przez regulacje (lata 2035-2040, w zależności od regionu). Kolejne 28 proc. uznało realizację tych celów za możliwą jedynie pod warunkiem pokonania poważnych trudności, a zaledwie 11 proc. uznawało je za realistyczne.
Branża przeszła jednak długą drogę od czasu postpandemicznych zawirowań. W nowej edycji badania odsetek sceptyków nieco się zmniejszył. Obecnie 53 proc. respondentów uważa, że całkowite odejście od samochodów spalinowych jest „niemożliwe” lub „będzie naprawdę trudne do osiągnięcia”. Pozostali skłaniają się ku odpowiedzi na „tak”, choć największą grupę (18 proc.) stanowią tu ci przedstawiciele firm, którzy mimo pewnego optymizmu i tak dostrzegają szereg wyzwań.
Według naszego badania 51 proc. przedstawicieli branży uważa, że pojazdy elektryczne i ich kluczowe komponenty są dziś łatwiejsze w produkcji niż jeszcze 12 miesięcy wcześniej, zarówno pod względem czasu wytwarzania, jak i stabilności jakości. Trend jest więc mimo wszystko pozytywny, a pełna elektryfikacja nie jest już scenariuszem tak abstrakcyjnym, jak jeszcze kilka lat temu – mówi Łukasz Brzeźnicki z biznesu Elektryfikacji ABB w Polsce.
Zeroemisyjny transport? Europa najbardziej sceptyczna
Największy sceptycyzm wobec tempa elektryfikacji deklarują respondenci z Europy. 31 proc. badanych ze Starego Kontynentu uważa, że realizacja celów w zakładanym terminie jest niemożliwa, a kolejne 28 proc. ocenia ją jako bardzo trudną. Problemem pozostaje rozdźwięk między harmonogramem transformacji, w tym unijnym terminem 2035 r., a zmieniającymi realiami przemysłowymi. Producenci muszą jednocześnie finansować przebudowę fabryk, utrzymywać konkurencyjność i zarządzać okresem przejściowym, w którym na rynku będą funkcjonować równolegle samochody spalinowe, hybrydy plug-oraz pojazdy w pełni elektryczne.
Bardziej pragmatyczne podejście widać w Ameryce Północnej. 34 proc. respondentów uważa, że osiągnięcie celów będzie wyzwaniem, ale nie oznacza to sprzeciwu wobec elektryfikacji. W segmencie samochodów osobowych 75 proc. firm motoryzacyjnych spodziewa się wzrostu produkcji hybryd, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich analizowanych regionów. Hybrydy mogą więc pełnić rolę technologii przejściowej – odpowiadać na aktualny popyt, ograniczać ryzyko inwestycyjne i jednocześnie przygotowywać producentów do dalszego zwiększania udziału pojazdów elektrycznych w produkcji.
Największy optymizm dostrzegalny jest w regionie Azji i Pacyfiku, gdzie 30 proc. respondentów uważa, że przejście na 100-procentową produkcję pojazdów elektrycznych może nastąpić w zakładanym terminie. Może mieć to związek m.in. z mniej restrykcyjnymi celami emisyjnymi w części regionu i rozwojem elektromobilności w Chinach, które pozostają jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla globalnego rynku motoryzacyjnego.
Bariery wykraczają poza technologie EV
W 2022 r. na pierwszy plan wysuwały się wyzwania związane z reorganizacją łańcuchów dostaw i dostępnością komponentów. 62 proc. respondentów wskazywało wówczas na utrzymujące się zakłócenia w łańcuchach dostaw, 41 proc. na wzrost cen materiałów i komponentów, a 31 proc. na presję wynikającą z kosztów i niedoboru pracowników. Istotnym problemem była luka kompetencyjna – ponad połowa badanych sygnalizowała niedobór specjalistycznych umiejętności potrzebnych w zmieniającym się środowisku produkcyjnym.
W nowej edycji AMS / ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey 2025 [1] zmieniły się priorytety. Wśród najważniejszych wyzwań producenci wymieniają koszty przejścia na pełną elektryfikację (47 proc.), niewystarczający popyt na pojazdy elektryczne (38 proc.), niedobory surowców i ich rosnące ceny (32 proc.) oraz wysokość nakładów inwestycyjnych potrzebnych do transformacji zakładów produkcyjnych (30 proc). Problemy w łańcuchach dostaw nie zniknęły, ale nie dominują w takim stopniu jak kilka lat temu.
Elektryfikacja motoryzacji to nie tylko kwestia rozwoju produktu, ale też przebudowy całego modelu biznesowego. W segmencie samochodów osobowych 75 proc. producentów spodziewa się wzrostu produkcji pojazdów elektrycznych. Jednocześnie 69 proc. przewiduje wzrost produkcji hybryd plug-in, a 66 proc. – hybryd. Oznacza to, że przez najbliższe lata fabryki nie będą po prostu przełączać się z jednego typu napędu na drugi. Będą musiały równolegle obsługiwać kilka technologii, różne konfiguracje komponentów i zmieniające się wolumeny – zaznacza Łukasz Brzeźnicki.
Jak dodaje, rok 2040 jako data graniczna nadal pozostaje realny, ale wiąże się to z wymagającym procesem inwestycji w samą technologie EV, modernizację infrastruktury, efektywność energetyczną i kompetencje pozwalające zarządzać złożonymi systemami.
[1] Badanie ABB Automotive Manufacturing Survey 2025 zostało przeprowadzone na grupie blisko 500 decydentów reprezentujących przemysł motoryzacyjny z Europy, Ameryki Północnej i Południowej oraz regionu Azji i Pacyfiku.





