Blisko połowa spółek z głównych indeksów warszawskiej giełdy nie posiada żadnego ratingu ESG – wynika z opublikowanego właśnie raportu „Artha ESG Rating Monitor 2026″. To pierwsze w Polsce kompleksowe badanie, które pokazuje, jak polski rynek kapitałowy jest postrzegany przez globalne agencje ratingowe.
„Niewidoczność” nie oznacza złych wyników w obszarze zrównoważonego rozwoju
Raport Artha Consulting Network objął 140 spółek z indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80, analizując ich oceny wystawione przez pięć wiodących agencji: S&P Global, MSCI, CDP, EcoVadis i Sustainalytics. Obraz, który wyłania się z tej analizy, jest wyraźnie hierarchiczny.
WIG20 prezentuje się jako w pełni widoczny rynek – wszystkie 20 spółek posiada co najmniej jeden rating ESG, a 16 z nich jest ocenianych jednocześnie przez cztery lub pięć agencji. W mWIG40 pokrycie spada do 88%, ale wciąż pozostaje wysokie. Prawdziwą szarą strefą jest sWIG80: dwie trzecie spółek z tego indeksu nie figuruje w żadnym systemie ratingowym. Łącznie 58 ze 140 przebadanych podmiotów (41%) jest dla globalnych inwestorów ESG po prostu niewidocznych.
Autorzy raportu wskazują przy tym, że „niewidoczność” nie oznacza złych wyników w obszarze zrównoważonego rozwoju. Wiele spółek technologicznych z sWIG80 generuje faktycznie niskie ryzyko ESG – tyle że ich dobra pozycja pozostaje nieudokumentowana. Zagraniczny inwestor lub kontrahent filtrujący rynek według dostępnych ocen tych firm po prostu nie zobaczy.
Polska ma globalnych liderów ESG, ale też strukturalne problemy w energetyce
Raport przynosi również wnioski, które mogą zaskoczyć pozytywnie. Dwie spółki z WIG20 posiadają najwyższy możliwy rating MSCI AAA – osiąga go globalnie zaledwie ok. 5% ocenianych firm. Łącznie 32% polskich spółek ocenianych przez MSCI plasuje się w kategorii „Liderów” (AAA lub AA), co jest wynikiem lepszym od globalnej średniej wynoszącej ok. 20%. Jedna polska spółka zdobyła medal Platinum EcoVadis, plasując ją w gronie globalnego top 1%.
Na przeciwnym biegunie znajdują się sektory energetyczny i paliwowy. Według Sustainalytics średni wynik ryzyka ESG dla energetyki to 33,9 (kategoria High Risk), podczas gdy sektor bankowy osiąga 16,6 (Low Risk). Autorzy zwracają uwagę, że polska specyfika energetyczna – wciąż wysoki udział węgla w miksie energetycznym – strukturalnie ciąży na ocenach firm z tych sektorów w metodologiach stosujących bezwzględne skale ryzyka.
Pięć agencji, pięć różnych odpowiedzi – i dlaczego to nie jest błąd
Jednym z kluczowych wątków raportu jest zjawisko niskiej korelacji ocen między agencjami. Przywołane badanie akademickie Berga, Kölbela i Rigobona z 2022 r. wykazało, że średnia korelacja parami między ocenami sześciu agencji ESG wynosi zaledwie 0,54 – dla porównania, korelacja między ratingami kredytowymi Moody’s i S&P sięga 0,99.
Raport ilustruje to zjawisko konkretnym przykładem z polskiego rynku: ta sama spółka paliwowa otrzymuje od trzech różnych agencji trzy skrajnie różne oceny – S&P Global umieszcza ją w górnej połowie europejskiej czołówki sektora, Sustainalytics klasyfikuje jako High Risk, a EcoVadis przyznaje medal Gold (top 5% firm globalnie). Autorzy podkreślają, że rozbieżność ta nie jest wadą systemu. Ratingi ESG to – jak wskazują – „historie przedsiębiorstw opowiadane w różnych językach”, dostosowane do różnych odbiorców: inwestorów instytucjonalnych, kontrahentów w łańcuchu dostaw i regulatorów.
Kluczowy wniosek praktyczny: pierwsze pytanie, jakie zarząd powinien sobie zadać, to nie „który rating jest najlepszy”, lecz „który rating czytają moi kluczowi interesariusze”.
Rewolucja regulacyjna od lipca 2026 – i paradoks Omnibus I
Rok 2026 przynosi przełom regulacyjny w dwóch pozornie przeciwstawnych kierunkach. Od 2 lipca 2026 r. zaczyna być stosowane Rozporządzenie UE 2024/3005 o ratingach ESG – pierwszy na świecie akt prawny regulujący działalność agencji ratingowych ESG. Nakłada on na agencje obowiązek uzyskania autoryzacji ESMA, pełną transparentność metodologiczną oraz zasady zarządzania konfliktem interesów. Dla spółek oznacza to konkretną zmianę: po raz pierwszy zyskują wgląd w metodologię oceny i prawo weryfikacji danych przed publikacją ratingu.
Równolegle, w marcu 2026 r., weszła w życie dyrektywa Omnibus I, która zawęziła zakres obowiązkowego raportowania CSRD o ok. 90% – liczba polskich spółek objętych obowiązkiem spadnie z szacowanych 3000 – 3500 do mniej niż tysiąca. Autorzy raportu przestrzegają jednak przed pochopnym wyciąganiem wniosków: spółki, które potraktują osłabienie CSRD jako sygnał do spowolnienia prac w obszarze ESG, za kilka lat znajdą się w pozycji strukturalnie gorszej – ratingi ESG mogą stać się dla nich ważniejszym, nie mniej ważnym, mechanizmem komunikacji z rynkiem.
Pełna wersja raportu „Artha ESG Rating Monitor 2026″ jest dostępna na stronie Artha Consulting Network.





