Polska Izba Handlu, reprezentująca blisko 30 000 sklepów, hurtowni spożywczych i drogeryjnych oraz firm z otoczenia FMCG, w świetle ostatnich doniesień medialnych sprzeciwia się planom pochopnego włączenia jednorazowego szkła – w tym opakowań po napojach alkoholowych w małych formatach (tzw. „małpek”) – do ogólnopolskiego systemu kaucyjnego w ramach planowanej na 2026 r. nowelizacji. „Wzywamy Ministerstwo Klimatu i Środowiska do rzetelnych konsultacji z branżą handlową i spożywczą, zanim jakakolwiek decyzja zostanie podjęta” – apeluje zarząd PIH.
Polska Izba Handlu powołuje się na publiczne ostatnie wypowiedzi wiceministry klimatu Anity Sowińskiej, która wielokrotnie podkreślała, że decyzja w sprawie ewentualnego rozszerzenia systemu nie jest przesądzona i wymaga czasu.
Polska Izba Handlu w pełni podziela tę diagnozę. Dlatego tym bardziej niepokoi nas tempo planowanych zmian. System kaucyjny funkcjonuje w Polsce zaledwie od października 2025 r. – handel dopiero uczy się jego obsługi, nawyki konsumentów dopiero się kształtują. Rozszerzenie systemu o zupełnie inną frakcję materiałową – ciężkie, kruche szkło jednorazowe – przed zakończeniem rzetelnej ewaluacji byłoby działaniem sprzecznym z własną przestrogą, którą wiceministra Sowińska sformułowała, powołując się na rumuńskie doświadczenia – czytamy w komunikacie PIH.
PIH: Realne koszty rozszerzenia systemu kaucyjnego poniosą sklepy, a nie ministerstwo
Polska Izba Handlu od lat wskazuje, że rzeczywisty ciężar obsługi systemu kaucyjnego spoczywa na sklepach, a nie na jego projektodawcach. Jak informuje PIH, wdrożenie obecnego systemu okazało się kosztowniejsze, niż zakładano. Przy obecnej skali oznacza to dla małych placówek stratę rzędu nawet 2 000–2 500 zł miesięcznie.
Zwracaliśmy także na to uwagę w naszych licznych stanowiskach i na konferencjach prasowych oraz komisjach parlamentarnych w 2025 roku. Włączenie „małpek” dramatycznie pogłębiłoby te problemy. Jednorazowe butelki szklane wymagają zupełnie innej infrastruktury przyjęcia – inne butelkomaty, inna logistyka odbioru, inne warunki składowania kruchego surowca. Koszty inwestycji obciążyłyby przede wszystkim małe i średnie sklepy, które już dziś działają pod silną presją konkurencyjną. W ciągu ostatnich 10 lat liczba małych sklepów detalicznych w Polsce spadła o blisko 25 000. Pochopne rozszerzenie systemu może ten trend znacząco przyspieszyć – podkreślają przedstawiciele PIH.
Popieramy proekologiczne rozwiązania, ale nie kosztem sklepów. Obecnie przedsiębiorcy funkcjonują w realiach, które sprawiają, że udział sklepów w systemie ma niejednokrotnie charakter przymusu, a nie wyboru: sklepy formalnie mogą pozostać poza systemem, lecz w praktyce oznaczałoby to dla nich odpływ klientów i utratę nawet do ok. 30% przychodów. Małe sklepy włączają się do systemu kaucyjnego, ale nierzadko – pod przymusem ekonomicznym. To samo zjawisko (z dramatycznie większą siłą) wystąpiłoby przy włączeniu „małpek”. Tysiące małych sklepów musiałoby ponieść ogromne koszty inwestycji w infrastrukturę do obsługi ciężkiego, kruchego szkła albo wypaść z rynku – podkreśla prezes Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński.
PIH podkreśla, że rozszerzenie systemu o „małpki” bez rzetelnych konsultacji z handlem i co najmniej kilkuletniego okresu przejściowego byłoby powtórzeniem tego samego błędu, który kosztował branżę i konsumentów dużo podczas wdrażania obecnego systemu.





