Codzienne dojazdy to rzeczywistość dla 83% Polaków – wynika z międzynarodowego badania przeprowadzonego przez firmę Bolt w 10 krajach. Wyniki raportu ujawniają silny związek pomiędzy wyborem środka transportu a samopoczuciem psychicznym i emocjonalnym mieszkańców miast. W kontekście rosnącego znaczenia zrównoważonego rozwoju, dane te pokazują, że aktywna i współdzielona mobilność może być jednym z kluczowych czynników poprawiających jakość życia w miastach.
Polacy w czołówce – dojazdy jako codzienna konieczność
W Polsce aż 83% respondentów dojeżdża codziennie lub niemal codziennie – to jeden z najwyższych wyników wśród badanych krajów, zaraz po Nigerii. Ponad 1/3 badanych deklaruje, że ich codzienne dojazdy trwają dłużej niż godzinę, a 36% pokonuje ponad 20 kilometrów dziennie. To znaczące obciążenie czasowe, energetyczne – a także środowiskowe.
Środek transportu a poziom stresu
W Polsce dominującym środkiem transportu pozostaje samochód prywatny (49%), podczas gdy z transportu publicznego korzysta 32%, a pieszo przemieszcza się jedynie 7% badanych. Taki wybór nie pozostaje bez wpływu na samopoczucie – 30% kierowców deklaruje, że ich codzienne podróże wywołują stres.
Źródła stresu to głównie agresywna jazda innych kierowców, problemy z parkowaniem i wysokie koszty eksploatacji auta. Jednocześnie samochód daje poczucie autonomii, co sprawia, że jego ocena emocjonalna jest ambiwalentna.
– Nie dziwi mnie, że mobilność oparta na samochodzie wywołuje sprzeczne reakcje związane ze stresem – komentuje dr Jaime Soza-Parra, adiunkt w dziedzinie analizy transportu i nauki o danych na Uniwersytecie w Utrechcie. Z jednej strony podróżowanie w godzinach szczytu może prowadzić do frustracji w trakcie jazdy. Z drugiej natomiast, posiadanie samochodu dostępnego w każdej chwili zwiększa poczucie autonomii…
Rola aktywnej mobilności i rozwiązań współdzielonych
Badanie Bolt jasno pokazuje, że osoby korzystające z bardziej zrównoważonych środków transportu – pieszo, rowerem, lub współdzielonymi pojazdami – doświadczają niższego poziomu stresu i wyższego poziomu satysfakcji z dojazdów. W Polsce aż 61% osób poruszających się pieszo deklaruje, że ten sposób przemieszczania się obniża ich poziom stresu.
Zarówno użytkownicy transportu publicznego, jak i kierowcy prywatni, widzą potencjał poprawy swojej sytuacji poprzez:
- skrócenie czasu dojazdu,
- redukcję korków,
- obniżenie kosztów,
- zamianę biernych form mobilności na aktywne.
– Wyniki badania wskazują na potrzebę nowego podejścia do mobilności miejskiej. W obliczu wyzwań infrastrukturalnych, zrównoważonego rozwoju i zdrowia publicznego, umożliwienie zdrowszych i mniej stresujących dojazdów może znacząco podnieść komfort życia. Niezależnie od tego, czy mówimy o większej liczbie opcji mobilności współdzielonej, lepszej infrastrukturze dla aktywnej mobilności, czy rozwiązaniach hybrydowych, takich jak systemy park-and-ride to jedno jest pewne: sposób, w jaki się poruszamy, jest ściśle związany z tym, jak się czujemy – podkreśla Martyna Kurkowska, rzeczniczka Bolt w Polsce.
Mobilność w kontekście ESG
Zrównoważona mobilność, rozumiana jako ograniczanie emisji CO2, promowanie transportu zbiorowego i wspieranie aktywnych form przemieszczania się, wpisuje się bezpośrednio w cele ESG. Miasta stoją dziś przed wyzwaniem pogodzenia potrzeb transportowych mieszkańców z koniecznością ograniczania negatywnego wpływu na środowisko i zdrowie publiczne.
Bolt, jako europejska superaplikacja mobilności, deklaruje dążenie do zmniejszenia zależności od prywatnych samochodów poprzez rozwój współdzielonych rozwiązań transportowych – takich jak carsharing, hulajnogi czy systemy park-and-ride. Firma działa w 50 krajach i obsługuje ponad 200 milionów użytkowników.





