Greenwashing, potocznie nazywany „ekościemą”, coraz częściej trafia pod lupę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W ostatnich miesiącach Prezes UOKiK postawił zarzuty m.in. Allegro, DHL, Tchibo, Bolt – firmom, które w swojej komunikacji środowiskowej używały „zielonych” deklaracji opartych na niepełnych danych, dotyczących jedynie fragmentu działalności lub sformułowanych w sposób niejasny dla konsumentów.
Urząd nie tylko prowadzi postępowania, ale też coraz wyraźniej wskazuje, jakich haseł i praktyk firmy powinny unikać, jeśli nie chcą narazić się na zarzut greenwashingu.
Eko, naturalny, przyjazny dla środowiska – bez konkretnych danych to za mało
UOKiK zwraca uwagę przede wszystkim na ogólne, ale puste hasła, które brzmią ekologicznie, ale nie niosą za sobą żadnej konkretnej informacji. Deklaracje typu:„eko” „naturalny” „przyjazny dla środowiska” powinny być zawsze poparte konkretnymi, weryfikowalnymi danymi. Konsument ma prawo wiedzieć, co dokładnie kryje się za takim określeniem. Urząd wskazuje, że rzetelna komunikacja powinna zawierać m.in.: nazwy zastosowanych materiałów, procentowy udział składników czy informacje o źródle pochodzenia surowców.
Bez tych elementów „zielona” deklaracja może zostać uznana za wprowadzającą w błąd.
Zielona oprawa graficzna to nie dowód ekologiczności
Kolejnym sygnałem ostrzegawczym są elementy wizualne, które mają sugerować ekologiczny charakter produktu lub usługi. Kolor zielony, liście, planety czy symbole natury często działają na emocje konsumentów, ale, jak podkreśla UOKiK, same w sobie nie są żadnym dowodem ekologiczności.
Jeśli za atrakcyjną, „zieloną” grafiką nie idą konkretne informacje, taka komunikacja może zostać zakwestionowana jako ekościema.
Bardziej eko niż inne – ale niż co?
Urząd szczególnie krytycznie odnosi się do porównań bez punktu odniesienia. Hasła typu: „bardziej eko”, „bardziej przyjazny środowisku”, „najbardziej ekologiczny wybór”, nie mają realnej wartości, jeśli przedsiębiorca nie wskazuje jasno: w porównaniu do czego, na podstawie jakich kryteriów, w jakim zakresie.
Bez tych informacji takie komunikaty mogą wprowadzać konsumentów w błąd i sugerować przewagę, która w rzeczywistości nie została udowodniona.
Jeden „zielony” element nie czyni całego produktu ekologicznym
UOKiK przypomina również, że pojedynczy proekologiczny aspekt nie oznacza automatycznie, że cały produkt lub usługa jest przyjazna dla środowiska. Przykładowo: ekologiczne opakowanie nie rekompensuje wysokoemisyjnej produkcji czy transportu.
Komunikacja środowiskowa powinna jasno wskazywać zakres deklaracji, a nie sugerować, że „zieloność” dotyczy całości, jeśli odnosi się tylko do jednego elementu.
Coraz mniej miejsca na „eko” bez pokrycia
Działania UOKiK mają na celu uświadomienie przedsiębiorcom, że era swobodnego używania zielonych haseł bez twardych danych dobiega końca. Dla firm oznacza to konieczność większej ostrożności, precyzji i transparentności w komunikacji ESG – a dla konsumentów szansę na bardziej rzetelną informację.
Greenwashing – realnym problemem prawnym
Trwają prace legislacyjne nad nowelizacją przepisów dotyczących przeciwdziałania nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ochrony praw konsumentów. Projekt zmian ma na celu implementację do polskiego porządku prawnego unijnej dyrektywy 2024/825, której celem jest wzmocnienie pozycji konsumentów w procesie zielonej transformacji.
Celem dyrektywy 2024/825 jest rozwój zielonej gospodarki poprzez umożliwienie konsumentom podejmowania świadomych decyzji o nabywaniu produktów w ramach zrównoważonej konsumpcji. Mowa m.in. o przepisach szczegółowych w celu zwalczania nieuczciwych praktyk handlowych, które wprowadzają konsumentów w błąd i uniemożliwiają im dokonywanie zrównoważonych wyborów konsumpcyjnych:
…Takich jak praktyki związane z przedwczesnym starzeniem się towarów, wprowadzające w błąd twierdzenia dotyczące ekologiczności (pseudoekologiczny marketing), wprowadzające w błąd informacje na temat społecznych cech produktów lub działalności przedsiębiorców lub nieprzejrzyste i niewiarygodne oznakowania dotyczące zrównoważonego charakteru – czytamy w dokumencie.
Projekt ustawy został już przekazany do Rządowego Centrum Legislacji i skierowany do etapu konsultacji publicznych z organizacjami przedsiębiorców oraz przedstawicielami środowisk konsumenckich.
Źródło: UOKiK, Dyrektywa (UE) 2024/825





