Dziś, 1. października 2025 r., startuje system kaucyjny w Polsce. Nowe obowiązki obejmują wszystkie sklepy sprzedające napoje w opakowaniach objętych kaucją. Zgodnie z szacunkami Deloitte, całkowity koszt wdrożenia regulacji może przekroczyć 14 mld zł, co pokazuje skalę wyzwania dla handlu detalicznego.
Nowe przepisy oznaczają, że każdy sklep – od największych sieci po rodzinne punkty – będzie musiał przyjmować zwrot opakowań i rozliczać kaucję w czasie rzeczywistym. Jak podkreślają eksperci, kluczowe znaczenie ma prostota obsługi i bezpieczeństwo finansowe.
Co system kaucyjny oznacza dla sklepów?
Dla sklepów wdrożenie nowych regulacji nie sprowadza się wyłącznie do postawienia automatów zwrotnych. System kaucyjny to skomplikowany ekosystem, w którym spotykają się producenci, operatorzy, detaliści i konsumenci. A zatem od retailerów wymaga połączenia dotychczasowej infrastruktury sprzedażowej z nowymi procesami związanymi z przyjmowaniem opakowań, rejestrowaniem kaucji i rozliczaniem ich w czasie rzeczywistym. Istotnym aspektem jest również skala działania.
Sklepy, które przyjmują opakowania, muszą wypłacać klientom kaucję natychmiast, podczas gdy rozliczenia z operatorami mogą być realizowane w cyklach. W przypadku mniejszych punktów handlowych kluczowe jest, aby te cykle były możliwie krótkie i nie wymagały od właścicieli angażowania własnych środków – mówi Grzegorz Podziewski, dyrektor Centrum Innowacji Retail w Comp S.A.
Dla dużych sieci rozwiązaniem będą nowoczesne automaty RVM, natomiast małe i średnie sklepy muszą szukać tańszych, elastycznych alternatyw. Tu znaczenie zyskuje integracja systemów kasowych i sprzedażowych z obsługą kaucji, co pozwala ograniczyć koszty bez ryzyka niezgodności z przepisami.
System kaucyjny to element transformacji w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego. Eksperci podkreślają, że sukces wdrożenia zależy nie od skali inwestycji, lecz od doboru rozwiązań elastycznych i skalowalnych, które nie zachwieją płynnością finansową mniejszych detalistów.





