Pokolenie Z w Polsce akceptuje transformację klimatyczną, ale odrzuca jej wersję opartą na zakazach i przerzucaniu kosztów na zwykłych ludzi – wynika z raportu Green Industry Foundation i Instytutu Sobieskiego. Aż 66% badanych uważa, że to duże firmy powinny jako pierwsze ograniczać swój wpływ na klimat.
Młodzi Polacy nie są przeciwnikami transformacji. Są jej najbardziej wymagającymi recenzentami. Akceptują cel, ale oceniają sposób: czy zmiana poprawia jakość życia, czy są realne alternatywy i czy koszty rozkładają się uczciwie. Jeśli transformację opowiadamy językiem zakazów i wyrzeczeń, tracimy to pokolenie. Jeśli językiem modernizacji, niższych rachunków i proporcjonalnej odpowiedzialności największych emitentów – zyskujemy jego zgodę. To jest społeczna licencja na transformację, której potrzebują dziś zarówno państwo, jak i biznes – mówi dr Monika Płońska, prezeska zarządu Green Industry Foundation i współautorka raportu.
Raport „Społeczna licencja na transformację. Pokolenie Z: warunki zgody na koszty zmiany”
Sposób, w jaki pokolenie Z rozumie i ocenia transformację klimatyczną, będzie decydował o społecznej akceptowalności polityk klimatycznych w najbliższej dekadzie. W tym czasie pokolenie to wejdzie na rynek pracy, w rolę konsumentów o rosnącej sile nabywczej oraz w rolę wyborców. Zrozumienie warunków, pod jakimi młodzi akceptują koszty i zmiany stylu życia, ma bezpośrednie znaczenie dla projektowania skutecznych i społecznie legitymizowanych polityk publicznych, strategii ESG przedsiębiorstw oraz programów edukacyjnych.
Najpierw stabilność, potem klimat
Klimat nie jest dla młodych osobną kategorią dobrego życia. Pytani o to, co będzie dla nich ważne za 10 lat, najczęściej wskazują stabilne pieniądze i brak lęku o koszty życia (66%) oraz zdrowie (64%). Czyste powietrze i przyrodę wybiera 13%. Wśród zagrożeń prowadzi wojna (66%), a katastrofy pogodowe wskazuje 13% badanych. Autorzy raportu podkreślają, że to nie obojętność. W wywiadach grupowych, opisując swój idealny dzień, niemal wszyscy uczestnicy spontanicznie mówili o zieleni, czystym powietrzu i braku betonu. Środowisko jest dla młodych tłem jakości życia, a nie abstrakcyjnym „klimatem”.
Młodzi wierzą w zieloną modernizację i technologię
Najsilniejszą postawą w badaniu jest wiara w zieloną modernizację i technologię (62,9 pkt na 100). Najsłabszą – gotowość do ograniczania własnej konsumpcji (46,0 pkt). Wiara w technologię praktycznie nie dzieli młodych politycznie: różnica między osobami o poglądach prawicowych i lewicowych wynosi zaledwie 1,6 pkt. Dzieli natomiast przymus. Wysoki opór wobec zakazów, nakazów i moralizowania deklaruje 29,4% badanych, a niski tylko 3,4%. Im mocniej transformacja kojarzy się z narzucaniem, tym niższa gotowość do zmiany własnych nawyków.
Koszty zielonej transformacji powinny ponosić w pierwszej kolejności najwięksi emitenci
Młodzi akceptują koszty transformacji głównie wtedy, gdy w pierwszej kolejności ponoszą je najwięksi emitenci. 66% badanych uważa, że to duże firmy powinny pierwsze ograniczać swój wpływ na klimat. W jednym z wyodrębnionych segmentów 77% zdecydowanie deklaruje, że nie zaakceptuje kosztów polityki klimatycznej, jeśli zwykli ludzie będą płacić, a duże firmy nie. Poczucie niesprawiedliwości nie mobilizuje młodych, tylko ich zniechęca.

Gdy w symulacji „kontrakt klimatyczny 2035” uczestnicy wywiadów musieli wybrać trzy zobowiązania na dziesięć lat, najczęściej wskazywali zakazy dla najbardziej szkodliwych produktów. Nikt nie wybrał rezygnacji z prywatnego samochodu, droższego paliwa i energii ani wyższych rachunków bez rekompensaty.
Szkolna eko-edukacja do poprawki
Uczestnicy badań oceniają szkolną edukację klimatyczną jako słabą lub nieobecną. Ich głównym źródłem wiedzy są TikTok i Instagram. Najbardziej ufają naukowcom i ekspertom, najmniej – politykom.
Raport formułuje pięć kierunków działań dla administracji, biznesu, szkół, organizacji pozarządowych i mediów:
1. Komunikować korzyści, nie wyrzeczenia – niższe koszty, zdrowie, wygoda zamiast zakazów i moralizowania
2. Mówić wprost, kto ponosi koszty – więcej płacą najwięksi emitenci, duże firmy i najbogatsi
3. Wzmocnić edukację klimatyczną w szkołach, której rolę przejęły dziś media społecznościowe
4. Najpierw alternatywa, potem regulacja – tani transport publiczny, tania czysta energia i możliwość naprawy rzeczy przed zakazami
5. Budować zaufanie przez przejrzystość wydatkowania środków klimatycznych. „Musiałabym być pewna, na co idą te pieniądze” – mówiła jedna z uczestniczek badań
Dla firm raport ma jasny przekaz: młodzi klienci i pracownicy oczekują, że duże przedsiębiorstwa najpierw pokażą własny wkład w redukcję emisji, a dopiero potem będą zachęcać konsumentów do zmiany nawyków. Badani są też wyczuleni na działania symboliczne, niewspółmierne do skali problemu.
O badaniu
Raport „Społeczna licencja na transformację. Pokolenie Z: warunki zgody na koszty zmiany” łączy dwa badania. Ilościowe to wywiady CATI na próbie 561 osób z pokolenia Z: uczniów szkół średnich, studentów i osób pracujących do ok. 31. roku życia. Jakościowe to trzy zogniskowane wywiady grupowe z udziałem 20 osób: uczniów z miast, uczniów z terenów wiejskich i studentów. Oba badania przeprowadzono od lutego do maja 2026 roku. Autorami raportu są Hanna Uhl, dr Monika Płońska i dr Grzegorz Kądzielawski.
Pełna treść raportu jest dostępna na stronach Fundacji Green Industry.





