Green Lanes S.A., producent ekologicznych i innowacyjnych materiałów wytwarzanych w oparciu o autorską technologię na bazie roślin jednorocznych, pozyskał ok. 12,5 mln zł brutto na budowę nowoczesnego zakładu produkcyjnego tarcicy Strumber. Spółka przygotowuje się właśnie do debiutu na rynku NewConnect. O innowacyjnym produkcie, który ma szansę stać się zrównoważonym zamiennikiem drewna rozmawiamy z Jackiem Kramarzem, wiceprezesem spółki.
Green Lanes zapowiada zieloną transformację w branży drzewnej. Chcecie tego dokonać za pomocą nowego produktu o nazwie Strumber, który ma być zrównoważonym zamiennikiem drewna litego. Czym jest Strumber i dlaczego powstał?
Jacek Kramarz: Green Lanes opracował technologię wytwarzania innowacyjnej tarcicy Strumber na bazie roślin jednorocznych (na przykład konopi włóknistych oraz lnu), która z powodzeniem może zastąpić w wielu aplikacjach drewno lite, przy jednoczesnym zachowaniu porównywalnych parametrów mechanicznych i estetycznych. Nasz materiał powstał także w odpowiedzi na trendy związane z ochroną środowiska. Obserwujemy je na wielu poziomach łańcucha wartości w różnych obszarach przemysłu.
Naszym zdaniem gospodarka musi przestawiać się na zrównoważony rozwój, gdyż model realizowany dotychczas jest w długim terminie nie do utrzymania. Surowce, na których się on opierał są na wyczerpaniu lub stają się zasobem trudno dostępnym, dlatego zarówno gospodarki, jak i przedsiębiorstwa muszą szukać alternatywnych rozwiązań. Strumber ma być odpowiedzią na te wyzwania i potrzeby. Powstał z myślą o tym, by stać się alternatywą dla drewna litego.
Warto podkreślić, że obecnie przemysł drzewny podlega dynamicznym zmianom. Zasoby leśne się kurczą, a ograniczenia dotyczą nie tylko dostępności surowca, ale także rosnącej świadomości konsumentów i presji społecznej. Społeczeństwo coraz mocniej naciska na ochronę bioróżnorodności i lasów, które pełnią funkcje nie tylko środowiskowe, ale
i ekonomiczne. Badania pokazują, że lasy, nawet nieeksploatowane, generują ogromne korzyści ekonomiczne: są miejscem rekreacji, podnoszą wartość nieruchomości w swoim sąsiedztwie, poprawiają jakość życia i tym samym wpływają pozytywnie na wydajność pracy w gospodarkach opartych na wiedzy.
Branża drzewna staje więc dziś przed dwoma głównymi wyzwaniami. Pierwsze to spadek dostępności drewna wynikający z kurczących się zasobów leśnych i wprowadzanych ograniczeń w wycince. Natomiast drugie, to pogarszająca się jakość samego surowca.
Do tego możemy dodać jeszcze dość mocną presję społeczną na ochronę lasów
i bioróżnorodności. Zmiany klimatyczne i coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe wpływają negatywnie na drewno rosnące w takich warunkach przez dziesięciolecia. Surowiec staje się mniej jednorodny, zawiera więcej odpadów i charakteryzuje się gorszą wytrzymałością, co wymusza na branży przystosowanie się do nowych realiów.
Firmy, z którymi prowadzimy rozmowy zwracają uwagę na pogarszającą się jakość drewna pozyskiwanego z lasów. Obecnie ścinane drzewostany są młodsze niż te, które były wycinane w przeszłości, co wynika z intensywniejszej gospodarki leśnej. Lasy mają po prostu mniej czasu na regenerację. Wyraźnie widać ten trend od strony podażowej, ale także od strony konsumenckiej. Coraz więcej konsumentów kieruje się przy swoich wyborach czynnikami związanymi z wpływem na środowisko. Chętniej wybierają produkty, które mają pozytywny wpływ na otoczenie lub przynajmniej nie obciążają środowiska. Stąd rosnące znaczenie różnego rodzaju certyfikatów, takich jak FSC, które potwierdzają, że drewno pochodzi
z odpowiedzialnej wycinki.
Zatem firmy, z którymi współpracujemy, zmagają się zarówno z problemami podażowymi
i jakościowymi, wynikającymi z opisanych wcześniej czynników, jak i z rosnącą presją ze strony konsumentów, którzy oczekują bardziej zrównoważonych produktów, przy jednoczesnym zachowaniu ich wysokiej jakości.
Jak powstaje Strumber i dlaczego nazywacie go lepszym zamiennikiem drewna?
JK: Strumber to nowa kategoria drewna, ale – co kluczowe – do jego produkcji nie zostało ścięte ani jedno drzewo. Powstaje w 100 proc. z łodyg roślin jednorocznych, które najczęściej są odpadem z przemysłu rolno-spożywczego. Reasumując, rolnicy uprawiają rośliny głównie dla ziaren przeznaczonych na cele spożywcze, a słoma stanowi zwykle odpad. My nauczyliśmy się przetwarzać tę słomę w materiał, który swoją strukturą i właściwościami przypomina drewno. Zarówno pod względem wzornictwa, jak i właściwości mechanicznych oraz sposobu obróbki, Strumber jest bardzo zbliżony do drewna, zwłaszcza tego wysokiej jakości.
Produkt w pierwszej kolejności porównujemy z drewnem liściastym, takim jak dąb, buk czy jesion, i jest adresowany do odbiorców tego segmentu rynku. Właściwości mechaniczne Strumbera w pełni odpowiadają standardom tych kategorii drewna. Dodatkowo, jest atrakcyjny wzorniczo i cieszy się uznaniem odbiorców. Widzimy w nim ogromny potencjał jako alternatywy dla tradycyjnego drewna wysokiej klasy.
Pod Lublinem powstaje hala produkcyjna tego materiału. Na jakim etapie produkcji jesteście? Ile materiału jesteście w stanie dostarczyć na rynek i w jakim okresie czasowym?
JK: Obecnie w Lublinie prowadzona jest produkcja na mniejszą skalę, głównie po to, abyśmy na bieżąco mogli dostarczać próbki Strumbera potencjalnym klientom. Jest to także etap przygotowujący nas do produkcji na skalę przemysłową. Ma ona ruszyć w chwili uruchomienia naszego nowoczesnego zakładu produkcyjnego, tj. w pierwszym półroczu 2026 roku.
Nasz proces produkcyjny, zakłada, że w pierwszym etapie inwestycji będziemy w stanie wytwarzać 10 tysięcy metrów sześciennych Strumbera rocznie i to tylko dla jednej linii produkcyjnej. Oczywiście po rozpoczęciu produkcji i rynkowej walidacji produktu, widzimy perspektywę dalszego, wielokrotnego wzrostu naszych mocy i tym samym przychodów.
Do kogo jest adresowany ten produkt?
JK: Z naszych analiz wynika, że obecnie rynek drewna liściastego wysokiej klasy w Polsce wynosi około 500 tysięcy metrów sześciennych rocznie. To właśnie do tego segmentu rynku zamierzamy adresować produkt w pierwszej kolejności. Szacujemy, że luka podażowa na tym rynku, czyli niedobór dostępnego drewna, może osiągać około 150–170 tysięcy metrów sześciennych.
Wspomniał Pan, że produkt jest dobrze przyjmowany przez pierwszych odbiorców. Przykładem może być Wasza współpraca z firmą Vank. Jak chcecie trafić do szerszej rzeszy odbiorców?
JK: Obecnie koncentrujemy się przede wszystkim na dostarczaniu próbek naszego materiału firmom z branży meblarskiej i stolarki wykończeniowej. Dzięki temu mogą go przetestować, a przede wszystkim rozpocząć prototypowanie autorskich produktów. Przeprowadziliśmy testy z kilkudziesięcioma podmiotami i podpisaliśmy listy intencyjne. Największy odsetek podmiotów, z którymi współpracujemy, to firmy meblarskie – co najmniej kilkanaście z nich obecnie testuje Strumbera. Są też producenci podłóg, stolarki otworowej, drzwi i okien.
Nasze zastosowania mogą obejmować również bardziej wyspecjalizowane obszary, jak na przykład elementy wyposażenia kamperów. Firmy z tej branży także się do nas zgłaszają, ponieważ Strumber jest atrakcyjny wzorniczo i świetnie sprawdza się we wnętrzach. Dodatkowo współpracujemy z branżą architektoniczną, co otwiera nowe kierunki wykorzystania materiału.
Obszar biur i hoteli to kolejny ważny segment. Firmy zajmujące się tzw. fit-outem, czyli aranżacją i wyposażeniem wnętrz komercyjnych, również testują nasz materiał. Zwłaszcza
w przypadku biur rośnie zainteresowanie, ponieważ najemcy coraz częściej wymagają, aby stosowane materiały spełniały standardy ESG. Architekci chętnie pobierają próbki naszego materiału z myślą o takich projektach.
Jakie są koszty produkcji Strumbera? Czy w porównaniu z drewnem końcowy produkt będzie atrakcyjny cenowo?
JK: Obecnie proponowana naszym partnerom cena jest atrakcyjna względem ceny dębiny klasy meblowej. To poziom cenowy zapewniający nam zdrową marżę. Na tym etapie chcemy wprowadzić dwa rodzaje materiału: o gęstości 750 kg/m³ i 900 kg/m³. Aktualnie planujemy koncentrację na kategoriach drewna wysokiej klasy, ze względu na atrakcyjność komercyjną tego segmentu.
Na koniec naszej rozmowy chciałabym zapytać o wyzwania związane z wprowadzeniem produktu na rynek. Jakie największe bariery regulacyjne lub technologiczne napotykacie w promowaniu Strumbera jako alternatywy dla drewna?
JK: Dzięki doskonałej znajomości procesu technologicznego, nowoczesnym technologiom oraz zaawansowanym metodom testowania, potwierdziliśmy jakość i trwałość naszego produktu. Od strony technologicznej wyeliminowaliśmy wszelkie wątpliwości. Oferujemy produkt, który w pełni odpowiadający potrzebom rynku, co potwierdzają nasi klienci. Największym wyzwaniem dla nas nie są wspominane bariery technologiczne czy regulacyjne, lecz jak najszybsze uruchomienie zakładu i rozpoczęcie produkcji na skalę przemysłową.
W 2025 roku chcemy skupić się na budowie zakładu produkcyjnego oraz poszerzaniu bazy potencjalnych klientów oraz edukacji rynku nt. wykorzystania naszego materiału. Przygotowujemy się także do udziału targach designu, w tym m.in. na Milano Design Week (7-13.04). Warto także wspomnieć, że Strumber będzie można zobaczyć w polskim pawilonie na EXPO 2025 w Osace, w kategorii Zielone Technologie – Plantacja Idei. Jest to największe i najważniejsze wydarzenie gospodarczo-kulturalne na świecie, która rozpoczyna się już 13 kwietnia i potrwa do 13 października 2025 roku. Według wstępnych wyliczeń organizatorów, wystawę może odwiedzić ponad 28 mln osób z całego świata, więc będzie to doskonała okazja do zaprezentowania naszego innowacyjnego produktu i poszerzenia bazy potencjalnych odbiorców.
Rozmawiała: Katarzyna Łabuz
Rozmowa ESG Trends




