Przedstawiciele branży odpadowej przygotowali listę zmian do ministerialnego projektu ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100), które – według nich – mogłyby m.in. zagwarantować obniżenie kosztów dla mieszkańców. „Proponujemy model „Sprawiedliwy ROP”, który może wprowadzić do ustawy pozytywne zmiany” – mówi powiedział Karol Wójcik, przewodniczący rady programowej Izby Branży Komunalnej.
Branża odpadowa o przyszłości gospodarki odpadami
Dwie izby branżowe: Izba Branży Komunalnej i Polska Izba Gospodarki Odpadami, reprezentujące największą część polskiego rynku gospodarki odpadami, zorganizowały konferencję „Czy śmieci mogą być tańsze? Branża odpadowa o przyszłości gospodarki odpadami”. Podczas spotkania przedstawione zostały założenia „Sprawiedliwego ROP”, czyli wypracowanego przez branżę rozwiązania mającego umożliwiać pełne pokrycie kosztów gospodarowania odpadami opakowaniowymi, przejrzysty przepływ środków oraz obniżenie rachunków mieszkańców.
Głównym założeniem ustawy, przygotowanej przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, jest przesunięcie finansowego ciężaru zbierania, przetwarzania i recyklingu opakowań z obywateli oraz samorządów na przedsiębiorców wprowadzających te opakowania na rynek. Propozycja ministerstwa według organizacji branżowych wymaga zmian.
Agnieszka Fiuk, członek rady programowej Izby Branży Komunalnej, przyznała, że w branży, gdy prace się rozpoczęły, dominowało entuzjastycznie nastawienie do ustawy o ROP. Uważa ona, że nie należy przerywać trwających prac nad ustawą, lecz zawrócić obecny projekt do prac w ministerstwie.
Powodów do krytycznej oceny projektu jest co najmniej kilka. Przede wszystkim nie określono w nim jasno, według jakich zasad środki pochodzące z opłaty ROP będą dzielone, przekazywane i rozliczane. Jednocześnie zbyt wiele kompetencji skupiono w NFOŚiGW, co prowadzi do nadmiernej centralizacji systemu. Projekt nie daje również gwarancji, że pieniądze wpłacane przez producentów rzeczywiście przełożą się na obniżenie jego kosztów ponoszonych przez mieszkańców” – wskazuje Agnieszka Fiuk.
Organizacje branżowe wspierają model „Sprawiedliwego ROP”
Zdaniem organizacji system rozszerzonej odpowiedzialności producentów powinien funkcjonować na zasadach rynkowych, w oparciu o współpracę i konkurencję pomiędzy organizacjami odpowiedzialności producentów. Rolą NFOŚiGW nie powinno być zarządzanie systemem ani decydowanie o podziale zgromadzonych środków, lecz kontrolowanie jego prawidłowego funkcjonowania oraz prowadzenie rozliczeń – a więc pełnienie funkcji kontrolnej i księgowej.
Jednocześnie najważniejsze zasady działania systemu nie mogą być pozostawione do późniejszego określenia przez Fundusz ani wynikać z jego uznaniowych decyzji czy rozporządzeń. To ustawa powinna w sposób jasny, szczegółowy i transparentny określać mechanizmy podziału, przekazywania oraz rozliczania środków pochodzących z opłaty ROP. Takich regulacji w obecnym projekcie brakuje.
Według Kamila Majerczaka, wiceprzewodniczącego rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, organizacje branżowe wspierają model „Sprawiedliwego ROP”.
Wszystkie role są odpowiednio podzielone. To producent ma finansować gospodarowanie opakowaniami. Wspierać go będą organizacje odzysku. Gminy określą warunki zbiórki i dalej nasza branża będzie odpady odbierać, zagospodarowywać, poddawać recyklingowi a funduszowi ochrony środowiska pozostanie kontrola i nadzór. Powstanie szczelny, kontrolowany, audytowalny mechanizm, w którym pieniądze obniżą koszty mieszańców – podkreśla Kamil Majerczak.

Przeczytaj także: Kamil Majerczyk, PreZero: Odpady to paliwo przyszłości
Zdaniem Michała Dąbrowskiego, przewodniczącego rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, pieniądze z ROP nie oznaczają automatycznie obniżenia rachunków, trzeba ten mechanizm właściwie zaprojektować. Według niego ROP będzie sukcesem, jeśli obywatel przestanie finansować te koszty, które powinny należeć do producenta.
Projekt UC100 jest w rządzie, więc ta konferencja prasowa jest prośbą do rządu, że jest jeszcze czas, żeby w tej kadencji zrobić dobrą ustawę o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Nie trzeba jej pisać od nowa, wystarczy zmodyfikować – przekonuje Michał Dąbrowski.
Przedstawiciele branży odpadowej potwierdzają, że choć kierunkowo zgadzają się z ministerstwem, to projekt ustawy w dzisiejszym brzmieniu nie realizuje celów ROP i dlatego wymaga wprowadzenia koniecznych zmian. Przedstawiciele organizacji przyznają, że są gotowi służyć swoim doświadczeniem.
IBK i PIGO wskazują, że jako jedyni interesariusze walczą o interes obywateli i obniżenie rachunków za odpady wprost z wyłączeniem jedynie potrącenia na koszty administrowania systemem.
Chcemy, żeby każdy z nas miał pewność, że zapłaci za odpady mniej. Nasz model realnie odciąży mieszkańca w kosztach gospodarki odpadami – podsumował przewodniczący rady programowej Izby Branży Komunalnej.
Źródło: PAP





