Kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni kupują z drugiej ręki (42 proc. vs 29,1 proc.). Z kolei mężczyźni częściej naprawiają sprzęt (45,1 proc. vs 27,2 proc.). Najmłodsi konsumenci (18-24 lata) są liderami rynku wtórnego. Sześciu na dziesięciu (59,9 proc.) kupuje rzeczy używane – wynika z najnowszej edycji Barometru Providenta.
Z jednej strony rośnie ostrożność finansowa i racjonalizacja zakupów, z drugiej – niemal co trzeci konsument (30 proc.) przyznaje, że czasami poprawia sobie humor zakupami.
Mniej impulsów, więcej rozsądku przy zakupach
W ciągu ostatnich 12 miesięcy decyzje zakupowe Polaków były wyraźnie nastawione na generowanie oszczędności. Aż 36,3 proc. ograniczyło impulsywne zakupy, 35,8 proc. kupiło rzeczy z drugiej ręki a 35,7 proc. zdecydowało się naprawić sprzęt zamiast kupować nowy. Niemal jedna trzecia (32.9 proc.) zdecydowała się oddać rzeczy potrzebującym, a 27 proc. sięgnęło po aplikacje do odsprzedaży nieużywanych rzeczy. Niemal tyle samo respondentów (26,9 proc.) sprzedało nieużywane przedmioty online.
Kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni kupują z drugiej ręki (42 proc. vs 29,1 proc.) oraz korzystają z aplikacji odsprzedażowych (33,3 proc. vs 20 proc.). Z kolei mężczyźni częściej naprawiają sprzęt (45,1 proc. vs 27,2 proc.).
Najmłodsi konsumenci (18-24 lata) są liderami rynku wtórnego. Sześciu na dziesięciu (59,9 proc.) kupuje rzeczy używane, a 57,4 proc. korzysta z aplikacji sprzedażowych takich jak Vinted. Seniorzy z kolei częściej oddają rzeczy potrzebującym (40 proc.), co może wskazywać na bardziej solidarnościowy wymiar konsumpcji.
Naprawiać czy kupować nowe? Cena barierą numer jeden
Choć ponad jedna trzecia badanych naprawiała sprzęt zamiast kupować nowy, aż 44,6 proc. wskazuje, że główną barierą w podjęciu się tego zadania jest zbyt wysoki koszt naprawy. Dla blisko jednej trzeciej Polaków (29,1 proc.) kluczowym problemem jest z kolei brak odpowiednich umiejętności. Tę trudność najczęściej wskazywali ankietowani w grupie 18–24 lata (52,3 proc.). Wśród seniorów (65+) ten odsetek wynosi jedynie 13,7 proc., co może wskazywać na znaczące różnice pokoleniowe w posiadanych kompetencjach praktycznych.
Trzecią najczęściej wskazywaną trudnością jest brak dostępnych w okolicy punktów naprawczych (22,8 proc.). Ten problem wyraźnie mocniej dotyczy mieszkańców wsi (27,2 proc.) niż innych obszarów.
Wzrost świadomości ekologicznej
Zapytani o to, jak w ciągu ostatnich dwóch lat zmieniło się ich podejście do konsumpcji, Polacy wskazali przede wszystkim, że większą wagę przywiązują do oszczędności (38,5 proc.). Niewiele mniejszy odsetek (35,4 proc.) stawia dziś bardziej na jakość niż ilość. Z kolei jedna czwarta mocniej niż przed dwoma laty zwraca się ku lokalnym polskim produktom.
Wyniki badania pokazują, że konsumenci coraz częściej podejmują decyzje w sposób przemyślany i strategiczny. Ograniczanie impulsywnych zakupów, większa popularność rynku wtórnego czy deklarowany zwrot w stronę jakości to sygnały dojrzewania postaw finansowych. Widzimy dużo zależności w odpowiedziach respondentów choćby w zależności od ich wieku. Najmłodsi wyraźnie częściej wskazywali na wzrost świadomości ekologicznej – aż 27,5 proc. z nich, podczas gdy dla niemal jednej trzeciej seniorów szczególnie ważne jest lokalne pochodzenie produktu. Jednocześnie widzimy, że kwestie ceny – zarówno przy zakupie, jak i naprawie – pozostają dla wszystkich konsumentów kluczowe w procesie decyzyjnym – mówi Karolina Łuczak, Rzeczniczka Prasowa Provident Polska.
„Retail therapy” – emocje wciąż mają znaczenie
Mimo że blisko jedna trzecia Polaków (21,9 proc.) deklaruje kupowanie wyłącznie tego, czego potrzebuje, prawie co piąty (18,1 proc.) przyznaje, że czasami nabywa produkty lub usługi, których później nie wykorzystuje. Najbardziej pragmatyczne podejście mają seniorzy. Aż 32,6 proc. z nich nigdy nie kupuje niepotrzebnych rzeczy.
Zazwyczaj nietrafione zakupy dotyczą odzieży i dodatków (26,7 proc.), produktów z promocji (20,9 proc.) oraz produktów sezonowych (20,4 proc.). Kobiety częściej wskazują na nieużywaną odzież (35,9 proc.) i kosmetyki (21,4 proc.), a mężczyźni – elektronikę i gadżety (21,5 proc.). Wśród najmłodszych szczególną pułapką są subskrypcje i usługi cyfrowe (23,5 proc.).
Poza impulsywnymi zakupami, które okazują się po czasie zupełnie niepotrzebne, polscy konsumenci przyznają, że zdarza im się kupić coś w celu poprawy humoru po ciężkim dniu. 31 proc. robi to czasami, a co dziesiąty często lub bardzo często.
Źródło: Barometr Providenta





