Jeszcze do niedawna o wygranej w przetargu decydowały głównie cena i jakość. Dziś coraz większe znaczenie ma także transparentność klimatyczna. Choć Carbon disclosure nie jest jeszcze formalnym obowiązkiem, już teraz staje się czynnikiem rozstrzygającym o wyborze dostawcy. Firmy, które tego nie dostrzegają, ryzykują wypadnięcie z gry.
Transparentność klimatyczna jako nowe kryterium w przetargach
Raportowanie emisji CO2 – nie tylko dla korporacji
Raportowanie emisji CO2 i danych środowiskowych było dotychczas domeną największych korporacji i firm giełdowych. Tylko one były zobligowane przepisami do raportowania swojego wpływu na środowisko.
Szybko okazało się jednak, że presja środowiska biznesowego i społeczeństw zmobilizowała do działań z obszaru ESG także mniejsze firmy.
– Jeszcze trzy lata temu carbon disclosure było traktowane przez większość polskich przedsiębiorców jako ciekawostka albo narzędzie PR-owe. Dziś informowanie o wpływie na klimat to już nie tylko obowiązek czy efekt presji. Coraz częściej staje się ono wymogiem formalnym, od którego zależy możliwość ubiegania się o zamówienia publiczne, zwłaszcza te ogłaszane przez instytucje publiczne i finansowane z pieniędzy UE – komentuje Magdalena Stelmach, CEO Redigo Carbon.
Zielone zamówienia publiczne stają się standardem
Green Public Procurement – europejskie podejście do zrównoważonych przetargów
Uwzględnianie wpływu na środowisko w przetargach w różnych krajach nie jest wcale nowością. Zasady zielonych zamówień publicznych (Green Public Procurement – GPP) obowiązują w Europie od wielu lat.
Firmy, które traktują carbon disclosure poważnie i potrafią o tym mówić, zyskują na biznesowej wiarygodności.
W przetargach to często robi różnicę między drugim a pierwszym miejscem – mówi Magdalena Stelmach, CEO Redigo Carbon.

Międzynarodowe przykłady formalnych wymogów środowiskowych
Państwa członkowskie Unii Europejskiej, w tym Polska, wdrażają też własne systemy oceny ofert pod kątem zrównoważonego rozwoju. W Niemczech, Holandii, czy Francji firmy startujące w przetargach budowlanych muszą wykazać się niskim śladem węglowym realizacji.
Wymóg złożenia Carbon Reduction Plan dla każdego oferenta w zamówieniach publicznych powyżej 5 mln funtów obowiązuje też od 2021 r. w Wielkiej Brytanii. W Stanach Zjednoczonych podczas prezydentury Joe Bidena administracja rządowa zobowiązała największych dostawców federalnych do ujawniania emisji i celów redukcyjnych. Polska zmierza w tym samym kierunku
Nowe przepisy i presja rynkowa zmieniają zasady gry
Dyrektywa CSRD a obowiązki firm w zakresie carbon disclosure
Choć obowiązek raportowania śladu węglowego nie dotyczy jeszcze wszystkich firm, ramy prawne szybko się zmieniają. Wprowadzenie unijnej dyrektywy CSRD stopniowo rozszerza krąg podmiotów zobowiązanych do raportowania kwestii środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego.
Firmy muszą być gotowe na nowe realia przetargowe
W odpowiedzi na sygnały płynące z rynku Komisja Europejska zaproponowała wprawdzie tzw. pakiet Omnibus Simplification, który nieco łagodzi tempo zmian, faktycznie jednak wpłynie on raczej wyłącznie na kwestie legislacyjne.
– Zgodnie z jego założeniami, część wymagań dla małych i średnich przedsiębiorstw ma zostać uproszczona lub odroczona, ale to nie oznacza, że firmy unikną tematu. Prędzej czy później dane środowiskowe będą musiały być przez nie zbierane i udostępniane, jeśli chcą pozostać konkurencyjne. Przetargi publiczne są jedną z sytuacji, w których te informacje stają się decydujące – podkreśla Magdalena Stelmach. Nawet jeśli carbon disclosure nie jest jeszcze obowiązkowy, firmy muszą liczyć się także z niepisanymi zasadami gry.
Polska: środowiskowe kryteria w zamówieniach publicznych
W Polsce coraz więcej instytucji publicznych zaczyna uwzględniać aspekty środowiskowe w procesach przetargowych, co oznacza, że firmy muszą już dziś dostosować się do nowych wymagań dotyczących śladu węglowego i deklaracji środowiskowych.
Fundusze europejskie i KPO jako motor zmian
Uwzględnianie śladu węglowego i analiz LCA (Life Cycle Assessment) staje się powszechne między innymi, w przetargach finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy oraz Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej.
Kryteria środowiskowe coraz częściej pojawiają się też w zamówieniach publicznych polskich samorządów. W praktyce oznacza to, że firmy, które nie są w stanie przedstawić odpowiednich danych dotyczących śladu węglowego swoich produktów lub usług, mogą mieć trudności z uzyskaniem zamówień publicznych na wszystkich szczeblach.
Carbon disclosure – obowiązek czy szansa?
ESG jako element przewagi konkurencyjnej
O rosnących wymaganiach środowiskowych w przetargach można myśleć dwojako: jako o kolejnym obowiązku administracyjnym albo jako o szansie na realne korzyści biznesowe.
Dla przedsiębiorców patrzących w przyszłość obliczanie emisji CO₂ to już nie tylko formalność. Dziś staje się to raczej narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej i budowania “zielonej” reputacji wśród partnerów i klientów. Dla wielu firm to właśnie przetargi stają się impulsem do rozpoczęcia transformacji w tym kierunku.
– Firmy, które traktują carbon disclosure poważnie i potrafią o tym mówić, zyskują na biznesowej wiarygodności. W przetargach to często robi różnicę między drugim a pierwszym miejscem – dodaje Magdalena Stelmach.
Jak rozpocząć transformację środowiskową w firmie?
Wkraczając na drogę zrównoważonego rozwoju, nie trzeba od razu budować rozbudowanego działu ESG. Wystarczy zacząć i wykorzystać dostępne narzędzia. Rzetelne wyliczenie śladu węglowego firmy tylko z pozoru wydaje się skomplikowane.
– Dzięki nowym technologiom cały proces, od zbierania i segregowania danych, przez ich analizę, aż po raportowanie, może być w dużej mierze zautomatyzowany. A to pierwszy krok nie tylko do lepszego zarządzania, ale też do przygotowania strategii redukcji emisji i wdrożenia działań, które zwiększają nasze szanse w zamówieniach publicznych – dodaje Stelmach. W dobie zmieniających się regulacji i rosnących oczekiwań rynku, znajomość narzędzi pomiaru i raportowania emisji staje się wręcz koniecznością dla firm startujących w przetargach publicznych.
Ślad węglowy jako standard przetargowy przyszłości
Jak pokazują ostatnie lata, mimo zmieniających się przepisów, a nawet zdejmowania z przedsiębiorstw niektórych obowiązków, ochrona klimatu i zmniejszania wpływu na środowisko to trend, który już na stałe wpisał się w biznesowy ekosystem cywilizowanego świata.
Oznacza to, że carbon disclosure stanie się w ciągu najbliższych kilku lat równie podstawowym elementem oferty, co doświadczenie czy referencje. Lepiej być na to gotowym wcześniej niż później.





