Starzejące się społeczeństwo, rosnąca liczba procedur medycznych oraz doświadczenia wyniesione z pandemii COVID-19 unaoczniły, jak kluczowe znaczenie ma skuteczny i bezpieczny system unieszkodliwiania odpadów medycznych. Jak wynika z raportu „Diagnoza branży odpadów medycznych i weterynaryjnych w Polsce” opracowanego na zlecenie EMKA S.A., sektor ten – mimo surowych regulacji – dynamicznie się rozwija, stawiając na innowacje technologiczne, które wspierają zarówno zdrowie publiczne, jak i środowisko.
Restrykcyjne, ale skuteczne przepisy dotyczące zarządzania odpadami
Odpady medyczne, zwłaszcza te zakaźne, stanowią poważne zagrożenie epidemiologiczne i ekologiczne. Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, który wymaga, by odpady medyczne i weterynaryjne były unieszkodliwiane wyłącznie metodą D10 – czyli spalaniem w temperaturze minimum 1100°C.
– Tak rygorystyczne przepisy to gwarancja bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Warto wiedzieć, że spalanie zapewnia dziesięciokrotną redukcję objętości odpadów, co jest również efektywne, bo przyczynia się do zmniejszenia potrzeby ich składowania. Metody stosowane w innych państwach, takie jak autoklawowanie, piroliza czy parowanie nie są tak samo skuteczne i bezpieczne – mówi Małgorzata Rdest, wiceprezes EMKA S.A.
Metody stosowane w innych krajach, jak autoklawowanie czy piroliza, nie zapewniają porównywalnego poziomu bezpieczeństwa. Mimo to Polska wciąż zmaga się z ograniczoną liczbą nowoczesnych instalacji – działa ich zaledwie nieco ponad 20 [1], znacznie mniej niż w Niemczech, Norwegii czy Szwecji.
Odpady jako surowiec energetyczny – zasady GOZ
Z perspektywy gospodarki o obiegu zamkniętym, odpady medyczne to nie tylko problem, ale i potencjał energetyczny. Dzięki zaawansowanym technologiom spalania, możliwe jest odzyskiwanie z nich energii porównywalnej kalorycznością do węgla brunatnego.
– Obecnie odpady powinny być traktowane jako paliwo i surowiec, a nie śmieci. Należy pamiętać, że mają one wysoką kaloryczność, porównywalną nawet do węgla brunatnego. Dzięki nowym technologiom możliwe jest ich efektywne spalanie przy jednoczesnym odzysku energii. Doskonałym przykładem jest tutaj Szwecja, która importuje odpady z innych państw w celu przekształcenia ich właśnie w energię. Co więcej kraj ten osiąga wysokie oszczędności i generuje dochody z handlu emisjami. Wykorzystanie odpadów jako paliwa zmniejsza też zależność od tradycyjnych źródeł energii i wspiera ochronę środowiska. Zakłady odzysku energii z odpadów należą do najbezpieczniejszych dla środowiska, ponieważ spełniają znacznie bardziej rygorystyczne normy niż domy jednorodzinne, kotłownie miejskie czy elektrociepłownie. Osoby zainteresowane ich działaniem mogą odwiedzić nowoczesne instalacje w Kędzierzynie-Koźlu lub Redzikowie – podkreśla Małgorzata Rdest z EMKA S.A.
W Polsce również mamy udane wdrożenia zarządzania odpadami. W nowoczesnym zakładzie w Bydgoszczy energia pozyskana ze spalania odpadów medycznych służy m.in. do ogrzewania i klimatyzowania Centrum Onkologii.
To dowód na to, że inwestycje w technologie odzysku mogą realnie wspierać lokalne społeczności i infrastrukturę publiczną, przynosząc korzyści wykraczające poza samą gospodarkę odpadami.
Inwestycje w przyszłość
Polski sektor unieszkodliwiania odpadów medycznych coraz śmielej inwestuje w nowoczesne technologie, które pozwalają odzyskiwać energię i ograniczać wpływ na środowisko. Rozwój infrastruktury może przynieść nie tylko wyższy poziom bezpieczeństwa sanitarnego, ale także konkretne korzyści dla lokalnych społeczności – jak pokazuje przykład Bydgoszczy.
[1] UOKiK, Badanie rynku usług związanych z gospodarowaniem odpadami medycznymi w latach 2018-2023





