20 maja obchodzimy Światowy Dzień Pszczół. Fundacja Kwietna przypomina, że pszczoły to nie tylko pszczoła miodna. W Polsce żyje prawie 500 gatunków pszczół, a większość z nich to gatunki dzikie, często mało znane i niezauważane.
Najwięcej uwagi społecznej, edukacyjnej i finansowej poświęcamy dziś pszczele miodnej. To ważny gatunek użytkowy, ale jednocześnie gatunek hodowlany, utrzymywany przez człowieka w pasiekach. Tymczasem obok niej żyją trzmiele, murarki, pszczolinki, smukliki, lepiarki, miesierki, makatki i setki innych gatunków pszczół.
Większość dzikich pszczół nie mieszka w ulach, nie produkuje miodu i nie tworzy dużych rodzin. Około 70% z nich gniazduje w ziemi, a 85-90% gatunków prowadzi samotny tryb życia. Samica sama buduje gniazdo, sama zaopatruje komórki lęgowe i sama zapewnia pokarm larwom. Tylko część pszczół żyje społecznie, jak pszczoła miodna i trzmiele.
Dzikie pszczoły to bardzo zróżnicowana grupa owadów, której potrzeby są inne niż potrzeby pszczoły miodnej. Większość gatunków prowadzi samotny tryb życia, a wiele z nich gniazduje w ziemi, w skarpach, miedzach, ścieżkach czy suchych fragmentach gleby. Ich ochrona wymaga przede wszystkim zachowania odpowiednich siedlisk: miejsc bogatych w rodzime rośliny kwitnące, struktur do gniazdowania oraz ograniczenia presji związanej z intensywnym użytkowaniem krajobrazu. Dlatego, mówiąc o ochronie pszczół, powinniśmy uwzględniać całą ich różnorodność, a nie tylko gatunki najlepiej znane człowiekowi.
W ostatnich kilkunastu latach liczba rodzin pszczoły miodnej w Polsce wzrosła ponad dwukrotnie: z około 1,12 mln w 2009 r. do około 2,42 mln w 2024 r. Nie mamy natomiast ogólnokrajowego, wieloletniego monitoringu, który pozwalałby mówić o podobnym wzroście dzikich pszczół. Dane europejskie pokazują raczej odwrotny kierunek: spada liczebność wielu dzikich zapylaczy, w tym motyli łąkowych i owadów latających.
Więcej uli nie oznacza więcej dzikich zapylaczy
Fundacja Kwietna podkreśla, że więcej uli nie oznacza więcej dzikich zapylaczy. Ochrona pszczół powinna obejmować całą ich różnorodność, szczególnie gatunki dzikie, których potrzeby różnią się od potrzeb gatunku hodowlanego.
Obecny bunt części środowiska pszczelarskiego wobec zapisów KPOZP dobrze pokazuje, jak bardzo dzikie pszczoły i inne zapylacze potrzebują społecznego wsparcia. Głos pszczelarzy jest słyszalny. Głos dzikich zapylaczy musi wybrzmieć dzięki naukowcom, organizacjom przyrodniczym i osobom, które rozumieją, że ochrona przyrody nie może kończyć się na ochronie gatunku hodowlanego.
Światowy Dzień Pszczół powinien być dniem wszystkich pszczół: społecznych i samotnych, gniazdujących w ziemi i w łodygach roślin, dużych i łatwo rozpoznawalnych, ale też drobnych, wyspecjalizowanych i rzadko zauważanych. To od ich różnorodności zależy odporność naszych łąk, ogrodów i krajobrazów.
O Fundacji Kwietna: Fundacja Kwietna to polski NGO zajmujący się ochroną bioróżnorodności poprzez odtwarzanie i ochronę dzikich łąk i zbiorowisk otwartych. Jako członek grupy roboczej przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska, aktywnie uczestniczy w kształtowaniu przepisów mających na celu realną ochronę polskiej przyrody w ramach Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych.




