EUDR to unijne rozporządzenie mające zatrzymać wylesianie. W Polsce regulacją objętych będzie ponad 100 000 przedsiębiorstw – od międzynarodowych korporacji po małe firmy rodzinne.
Według najnowszego raportu pt. „Stan przygotowania polskiego biznesu do EUDR” opracowanego przez ALTO, UNEP/GRID-Warszawa, ESG Impact Network, Legalis – Księgowość Kadry Biznes i Fundację Fairtrade Polska, większość polskich firm wciąż nie rozpoczęła przygotowań do nowych obowiązków. Ponad 100 tysięcy przedsiębiorstw może stracić dostęp do rynku UE – alarmują twórcy raportu.
Co mówi rozporządzenie EUDR?
Rozporządzenie EUDR (EU Deforestation Regulation – rozporządzenie 2023/1115) weszło w życie w połowie 2023 roku i wymaga od przedsiębiorstw wykazania, że wprowadzane przez nie produkty nie przyczyniają się do wylesiania lub degradacji lasów po 31 grudnia 2020 roku oraz że zostały wyprodukowane zgodnie z prawem kraju pochodzenia.
Od 30 grudnia 2025 roku firmy wprowadzające na rynek UE produkty takie jak drewno, kawa, kakao, soja, kauczuk, bydło czy olej palmowy będą musiały udowodnić poprzez złożenie oświadczenia należytej staranności, że nie przyczyniają się one do wylesiania.
Wymóg dotyczy wszystkich podmiotów w łańcuchu dostaw – zarówno importerów, jak i producentów oraz handlowców. Mikro i małe przedsiębiorstwa, zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, najprawdopodobniej zostaną objęte tym obowiązkiem rok później – od 30 grudnia 2026 roku.
25% firm nie przeanalizowało swoich obowiązków mimo zbliżającego się terminu wdrożenia
Zaledwie dwa i pół miesiąca dzieli duże i średnie przedsiębiorstwa od wejścia w życie wymogów EUDR – unijnego rozporządzenia mającego zatrzymać wylesianie.
Z naszego badania wynika, że mimo świadomości istnienia regulacji, wciąż brakuje przygotowania firm i ich partnerów handlowych. 25% firm nie przeanalizowało swoich obowiązków lub nie wie, czy to zrobiło, mimo że oferuje lub kupuje produkty objęte regulacją. 82% firm jako największe wyzwanie wskazuje trudności w uzyskaniu informacji o pochodzeniu surowców – mówi Ewa Solarz, ekspertka ESG w ALTO i główna autorka raportu.
Wylesianie odpowiada za około 11% globalnych emisji gazów cieplarnianych
Wylesianie odpowiada za około 11% globalnych emisji gazów cieplarnianych, a sama konsumpcja UE za około 10% globalnego wylesiania – przypominają autorzy raportu. Wycinane lasy często przekształcane są w pastwiska dla bydła i grunty rolne, co nie tylko ogranicza wychwytywanie CO2, ale dodatkowo uwalnia dwutlenek węgla zgromadzony wcześniej w drzewach i glebie.
Sektory jak rolnictwo, budownictwo czy napoje są w znacznym stopniu zależne od przyrody. Wysoki poziom konsumpcji w Unii Europejskiej to czynnik, który zdecydowanie wpływa na wylesianie i degradację lasów w skali światowej. Bez wprowadzenia zmian legislacyjnych konsumpcja i produkcja w Unii Europejskiej sześciu towarów objętych EUDR spowodowałaby do 2030 roku wzrost wylesiania do około 248 tys. hektarów rocznie – podkreśla Katarzyna Soszyńska, ESG Manager UNEP/GRID-Warszawa.
Wylesianie to jeden z kluczowych czynników wpływających na zmianę klimatu, dostępność zasobów i różnorodność biologiczną. Problem dotyczy nie tylko bezpośredniej wycinki, ale także degradacji lasów, która zwiększa ryzyko pożarów powodujących wysoką i niekontrolowaną emisję gazów cieplarnianych.
Projekcje pokazują, że dalszy wzrost temperatury Ziemi może sprawić, że lasy zamiast wychwytywać CO2 staną się źródłem emisji. Ograniczenie wylesiania jest kluczowym elementem realizacji celów Porozumienia Paryskiego – zatrzymania wzrostu temperatury do poziomu poniżej 1,5°C względem epoki przedprzemysłowej.
Pełna treść Raportu do pobrania na stronie ALTO





