Czy porzucone biurowce i magazyny mogą stać się nowoczesnymi farmami? Eksperci firmy Arup w raporcie „Repurposing Buildings for Farming” przekonują, że to nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne w obliczu kryzysu klimatycznego, urbanizacji i rosnącego zapotrzebowania na lokalną, niskoemisyjną żywność.
Adaptacja miejskich przestrzeni na farmy wertykalne
W opublikowanym raporcie „Repurposing Buildings for Farming”, Arup prezentuje kilka scenariusze adaptacji miejskich przestrzeni na farmy wertykalne. Przykłady z Wielkiej Brytanii, USA czy Australii pokazują, że taka transformacja jest realna i już funkcjonuje.
– Wyobraźmy sobie, że nieużytkowana część biurowca zmienia się w farmę, która codziennie dostarcza świeże warzywa mieszkańcom okolicy. Właściciel nieruchomości nie ponosi straty, nie trzeba niczego wyburzać ani budować od nowa – wystarczy inaczej spojrzeć na to, co już mamy i dostosować przestrzeń do nowych potrzeb. Z badania przeprowadzonego przez Savills wynika, że ponad 87 procent istniejących powierzchni biurowych w największych miastach Wielkiej Brytanii posiada ocenę EPC na poziomie C lub niższą, czyli nie spełnia proponowanego minimalnego poziomu B, który mają obowiązkowo osiągnąć do 2030 roku.
Oznacza to, że ok. 93 mln mkw. biur będzie wymagać modernizacji, aby dostosować się do norm środowiskowych. Z podobnym zjawiskiem mamy do czynienia także w Polsce, gdzie liczba pustostanów w dużych miastach stale rośnie. Ich adaptacja na cele lokalnej, niskoemisyjnej produkcji żywności może być realną szansą na rewitalizację przestrzeni, ograniczenie emisji i wzmocnienie odporności miejskich systemów – mówi Anna Bąk, Leader Zespołu Zrównoważonego Rozwoju Arup Polska.
Czym są farmy wertykalne
Farmy wertykalne to nowoczesny sposób uprawy roślin wewnątrz budynków. Zamiast sadzić je w ziemi na dużych polach, rośliny rosną na półkach ustawionych jedna nad drugą – jak na regałach. Cały proces odbywa się w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie można kontrolować temperaturę, wilgotność, światło i składniki odżywcze. Dzięki temu uprawa jest możliwa przez cały rok, bez względu na pogodę.

Rolnictwo miejskie – nowe życie dla pustostanów
W Polsce i Europie coraz więcej budynków stoi pustych, a wiele z nich nie spełnia już wymogów środowiskowych. Zamiast je burzyć, można je przekształcić – np. na farmy wertykalne. Taka forma miejskiego rolnictwa:
- zmniejsza emisję CO2,
- ogranicza transport żywności,
- redukuje zużycie wody i powierzchni nawet o 90%,
- wspiera lokalną gospodarkę.
Arup wskazuje, że dostosowanie modelu farmy do dostępnej przestrzeni – hali, dachu, parkingu czy zabytkowej fabryki – pozwala na elastyczne wdrożenie. Przykłady takich projektów to m.in. The Plant w Chicago czy Greens for Good w Liverpoolu.
– Wykorzystanie opuszczonych przestrzeni miejskich na potrzeby rolnictwa to nie tylko szansa na nadanie budynkom nowej funkcji, lecz także realny wkład w rozwój lokalnej kultury żywnościowej – dodaje Anna Bąk.
Farmy wertykalne – przyszłość zrównoważonego rolnictwa
Farma miejska to nie tylko produkcja żywności, ale także miejsce integracji społecznej, edukacji czy rekreacji. Z raportu wynika, że przy odpowiednim podejściu można osiągnąć plony nawet 120 kg/mkw. rocznie, bez pestycydów i niezależnie od pogody.
Choć jednym z wyzwań pozostaje zużycie energii, możliwe jest jego ograniczenie poprzez OZE i odzysk ciepła. Kluczowe są też: społeczna akceptacja, optymalizacja kosztów i skalowalność.
– Farmy wertykalne przynoszą znaczące korzyści środowiskowe i pozwalają na wyjątkowo efektywne wykorzystanie przestrzeni – podkreśla ekspertka z Arup.
Zrównoważony rozwój i nowe modele inwestycji
Dla inwestorów, miast i deweloperów to szansa na rewitalizację przestrzeni, budowanie silnej marki oraz pozyskiwanie funduszy publicznych. Adaptacja istniejących budynków może łączyć dziedzictwo z innowacją, przyczyniając się do tworzenia samowystarczalnych, odpornych miast.





