Pogłębiająca się degradacja środowiska i przyspieszające zmiany klimatyczne stawiają ludzkość przed ogromnym wyzwaniem. Naukowcy od lat alarmują, że rosnąca temperatura na Ziemi stanowi poważne zagrożenie, a aby uratować planetę, musimy radykalnie ograniczyć emisję gazów cieplarnianych.
Autorką artykułu jest Magdalena Stelmach, CEO startupu Redigo Carbon.
Niestety, głównymi źródłami emisji CO2 jesteśmy niestety my – ludzie oraz miasta, w których żyjemy. Jak wynika z raportu Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC), obszary miejskie odpowiadają za ponad 70 proc. światowych emisji dwutlenku węgla.
Z jednej strony zmiany klimatyczne mają coraz bardziej destrukcyjny wpływ na życie w miastach, z drugiej – to właśnie intensyfikacja urbanizacji staje się głównym sprawcą nadmiernej emisji. W związku z tym pojawia się niezwykle ważne pytanie – czy można jeszcze zatrzymać to samonapędzające się koło? Być może. Na pewno można je natomiast zdecydowanie spowolnić.
Przykład Masdar City w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
Jak pokazuje przykład Masdar City w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, najłatwiejszym sposobem na osiągnięcie zeroemisyjności miasta, jest… zbudowanie go od zera. Tworzone od blisko 20 lat Masdar City, ulokowane w sąsiedztwie Abu Zabi, naszpikowane jest nowoczesnymi technologiami.
Odnawialne źródła energii, m.in. ogromna farma słoneczna, biogazownia i jednostki geotermalne, mają pokrywać 100 proc. zapotrzebowania miasta na prąd, a 45-metrowa wieża wiatrowa działa jak ogromna klimatyzacja – przechwytuje i kieruje na otwarty plac chłodny wiatr. W mieście nie jeżdżą też samochody. Można poruszać się pieszo lub przy pomocy autonomicznych pojazdów elektrycznych. Projektując Masdar od podstaw, architekci i urbaniści zaplanowali wszystko tak, aby zminimalizować późniejsze zużycie wody i energii.
Co generuje największy ślad węglowy w miastach?
Choć europejskie miasta liczące setki lat nie staną się tak zeroemisyjne jak Masdar, mają szansę osiągnąć neutralność węglową, co oznacza rekompensowanie emisji gazów cieplarnianych, które trudno zredukować. Największy ślad węglowy w miastach generują: energetyka, transport, budownictwo i gospodarowanie odpadami. Ogrzewanie i chłodzenie budynków, oświetlenie oraz zasilanie urządzeń to główne czynniki rosnącego zużycia energii.
Jednakże zauważalny jest wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym. W minionym roku zielona energia stanowiła blisko połowę (48 proc.) energii w EU. Polska z 29 proc. energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych zaniża niestety tę statystykę. Równie niepokojąco wygląda też porównanie udziału węgla w wytwarzaniu energii. Gdy w Polsce jest to 57 proc., średnia dla UE spadła do 10 proc.
Udział OZE w produkcji energii nad Wisłą stale rośnie
Polska jest jednym z ostatnich krajów unijnych uzależnionych energetycznie od węgla. Gdy spojrzymy na statystyki, na tle wspólnoty wypadamy raczej słabo, jednak udział OZE w produkcji energii nad Wisłą stale rośnie i bije kolejne rekordy. Poza tym zmniejszanie zużycia energii elektrycznej często idzie w parze z oszczędnościami, a to jest na rękę samorządom.
Kilka lat temu mogliśmy obserwować, jak powszechnie wymieniano oświetlenie w miastach na ledowe, teraz podobnie dzieje się ze źródłami ciepła w budynkach publicznych i komunalnych. Zidentyfikowanie wszystkich generatorów emisji CO2 w mieście pozwala przyjąć najbardziej efektywną i możliwą do realizacji strategię redukcji i rekompensaty.
Budownictwo ma największe szanse, by osiągnąć zeroemisyjność w miastach
Działaniem na styku energetyki i budownictwa, które już kilkanaście lat temu zmieniało krajobraz w polskich miastach jest termomodernizacja budynków. W większości przypadków wątpliwy estetycznie efekt faktycznie przekładał się na większą wydajność energetyczną. Dzisiaj na szczęście nowoczesne metody ocieplania nie wymagają już styropianowej pierzynki, a efektywność energetyczna budynku uwzględniana jest już na etapie projektu.
To właśnie budownictwo, dzięki inteligentnemu zarządzaniu zasobami – zarówno tymi potrzebnymi do wznoszenia budynków, jak i tymi związanymi z ich późniejszą eksploatacją – ma największe szanse, by osiągnąć zeroemisyjność w miastach.
Czym jest zrównoważone budownictwo?
Zrównoważone budownictwo ma kluczowe znaczenie w kontekście ochrony środowiska. Obejmuje nie tylko zrównoważone metody budowy, poprawę efektywności energetycznej budynków oraz wspieranie bioróżnorodności, ale także działania takie jak redukcja odpadów budowlanych i ochrona zasobów wodnych. Unijne, rządowe i samorządowe programy wspierające zeroemisyjne budownictwo przybliżają miasta do osiągnięcia celów klimatycznych.
To w budownictwie najbardziej widoczne i namacalne są też działania w ramach wszystkich obszarów ESG. Programy pomocowe, o których mowa, często uzależniają wsparcie od uwzględnienia w projektach aspektów społecznych, takich jak potrzeby lokalnych społeczności czy zapewnienie dostępności dla osób starszych i z niepełnosprawnościami. Dodatkowo wymagają one transparentności działań oraz odpowiedzialności zarządczej, które razem tworzą pełną triadę ESG.
Gospodarowanie odpadami w miastach
W miastach na całym świecie coraz poważniejszym problemem staje się gospodarowanie odpadami. Składowiska odpadów zajmują duże powierzchnie i emitują metan (CH4), który jest silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla. Spalanie odpadów przyczynia się natomiast do emisji CO2.
Jedynym skutecznym sposobem na zniwelowanie szkodliwego wpływu odpadów na środowisko jest ograniczenie ich ilości. Zarówno wspólnotowe, jak i lokalne przepisy w państwach UE nakładają regularnie kolejne ograniczenia dotyczące opakowań, recyklingu, czy obowiązku oferowania przez producentów korzystnej cenowo naprawy.
Dużym obciążeniem dla środowiska jest samo zarządzanie odpadami. Ich transport na duże odległości oraz przechowywanie na składowiskach generuje ogromną emisję gazów cieplarnianych i przyczynia się do degradacji planety. Nadmiar odpadów jest też szkodliwy społecznie, bo często trafiają one do najbiedniejszych krajów, gdzie zalewają całe miasta.
Co z transportem?
Ostatnim kluczowym obszarem transformacji, który ma decydujące znaczenie w osiągnięciu neutralności węglowej miast, jest transport, zwłaszcza drogowy. Z informacji przekazywanych w mediach można by odnieść wrażenie, że to właśnie w tej dziedzinie zachodzą największe zmiany, a redukcja śladu węglowego w transporcie jest znacząca.
Niestety, mimo wielu prób ograniczenia emisji, rosną one z roku na rok. Mimo przepisów wspierających elektromobilność i rosnącej dostępności pojazdów elektrycznych wciąż pozostają one opcją głównie dla zamożnych.
Po naszych drogach wciąż jeżdżą przede wszystkim samochody spalinowe, a ich średni wiek w Polsce wynosi 15,9 roku. Z kolei przepisy wprowadzone pod koniec ubiegłego roku, zaostrzające ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych, nakładają na miasta o populacji powyżej 100 tys. osób, które borykają się z przekroczeniami dopuszczalnego poziomu dwutlenku azotu, obowiązek wprowadzenia stref czystego transportu.
Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych generowanych przez transport wymaga największego zaangażowania społeczeństwa. Bez zmiany codziennych nawyków ludzi, którzy nawet mając do pokonania kilkaset metrów wybierają samochód, nie uda się wiele.
Dużą rolę w tym procesie odegrać mogą pracodawcy, którzy z jednej strony powinni edukować pracowników, np. uświadamiając im jaki ślad węglowy powoduje ich codzienny dojazd do pracy, a z drugiej zachęcać do bardziej zrównoważonych wyborów. Tutaj możliwości jest wiele: promowanie dojazdów rowerem, ułatwienie kontaktu pracownikom z jednej okolicy, by mogli dojeżdżać wspólnie czy organizacja przewozów pracowniczych. Wszystkie te działania poprawią bilans emisji miasta, ale też pomogą zredukować ślad węglowy przedsiębiorstwa.
100 europejskich miast w programie Climate-Neutral and Smart Cities Mission
Pierwsze unijne regulacje dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych zaczęły powstawać 3 dekady temu, kiedy kwestie środowiskowe i zmiany klimatyczne zaczęły nabierać globalnego znaczenia. Obowiązujące obecnie i wiążące dla sygnatariuszy Europejskie Prawo o Klimacie zakłada, że do 2030 roku UE powinna zredukować emisję gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. w porównaniu z poziomami z 1990 roku.
Zgodnie z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu długoterminowym celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. W ramach inicjatywy „Neutralne klimatycznie i inteligentne miasta” (ang. Climate-Neutral and Smart Cities Mission) 100 europejskich miast otrzymuje dodatkowe wsparcie w osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2030 roku. Ich transformacja ma być wzorem dla pozostałych ośrodków w UE i na świecie.
Poza wspomnianymi wcześniej działaniami, tym co skutecznie wspiera redukcję emisji CO2, jest wpuszczenie do miast przyrody. Traktowanie zieleni miejskiej jak infrastruktury i uwzględnianie jej przy okazji remontów czy modernizacji to ważny aspekt na drodze do neutralności węglowej. Przykłady Kopenhagi, Amsterdamu, Oslo czy Londynu, które łączą wszystkie możliwe działania, ale dostosowują je do lokalnych możliwości, pokazuje że jest to osiągalne.
Dekarbonizacja miast wymaga wielu zmian technologicznych, ale przede wszystkim rewolucji w myśleniu i postrzeganiu tej kwestii przez mieszkańców, polityków i samorządy. Redukcja emisji CO2 to nie tylko konieczność w obliczu zmian klimatu, ale też okazja do stworzenia przestrzeni, które będą w równym stopniu wspierać lepszą jakość życia mieszkańców, promować innowacje i chronić środowisko naturalne.
Autorką artykułu jest Magdalena Stelmach, CEO startupu Redigo Carbon.





