Rynek nieruchomości komercyjnych przez najbliższe pięć lat będzie coraz bardziej różnicował aktywa na odporne i nieodporne. Widzimy ogromne zainteresowanie długoterminowymi strategiami redukcji energii i emisji, audytami przygotowawczymi do finansowania oraz usługami, które pozwalają zarządcom wdrożyć ESG w codziennych procesach, a nie tylko na poziomie prezentacji dla zarządu – mówi Jerzy Wójcik, CEO JWA.
Zbliżający się koniec roku zachęca do podsumowań, ale też do refleksji nad przyszłością. Jakie najważniejsze trendy w obszarze ESG w nieruchomościach komercyjnych będą kształtować rok 2026?
Jerzy Wójcik: Rok 2025 był, a 2026 będzie w jeszcze większym stopniu okresem przejścia od deklaracji do realnych zmian i skupienia się na ich efektach. Kończy się czas miękkich zobowiązań – inwestorzy, banki i najemcy oczekują twardych danych dotyczących efektywności energetycznej, śladu węglowego i adaptacji budynków do zmian klimatycznych. Coraz wyraźniej widać również zmianę narracji: ESG przestaje być „projektem wizerunkowym”, a staje się fundamentalnym kryterium oceny wartości aktywów.
Trendem, który szczególnie przyspieszy, moim zdaniem, będzie wprowadzenie zintegrowanych strategii „retrofit first”: modernizacji istniejących obiektów, które odpowiadają za największą część emisji. Dodatkowo w 2026 rosnąć będzie rola danych – nie tych deklaratywnych, lecz realnych, mierzalnych, audytowalnych i porównywalnych. Inwestorzy nie mają już cierpliwości do ogólników i deklarowania tego, że strony umowy będą „dokładały starań”.
JWA od kilku lat wyraźnie poszerza zakres działań poza tradycyjną certyfikację i usługi techniczne. Co napędza tę zmianę i w jakim kierunku zmierzacie?
JW: Certyfikaty BREEAM czy systemy energetyczne pozostają wciąż bardzo ważne, ale rynek potrzebuje więcej: inwestorzy szukają partnera, który łączy kompetencje techniczne z rozumieniem celów strategicznych. Dlatego rozwijamy doradztwo ESG w kierunku usług holistycznych – od analiz taksonomicznych, przez strategie dekarbonizacji, po długoterminowe plany modernizacji aktywów i zarządzanie ryzykiem regulacyjnym.
Dziś inwestorzy oczekują nie tylko raportu, ale odpowiedzi na pytanie: „jak decyzja ESG przełoży się na wartość nieruchomości, dostęp do kapitału i poziom ryzyka?”. Poszerzenie działalności to naturalny krok wynikający z dynamiki rynku i realnych potrzeb klientów. Chcemy dostarczać efekty, a nie tylko dokumenty.
Jerzy Wójcik, CEO JWA

Dziś inwestorzy oczekują nie tylko raportu, ale odpowiedzi na pytanie: „jak decyzja ESG przełoży się na wartość nieruchomości, dostęp do kapitału i poziom ryzyka?”. Poszerzenie działalności to naturalny krok wynikający z dynamiki rynku i realnych potrzeb klientów. Chcemy dostarczać efekty, a nie tylko dokumenty.
Co dziś znajduje się w centrum uwagi inwestorów działających na rynku nieruchomości komercyjnych?
JW: Dostęp do finansowania i utrzymanie wartości aktywów. Inwestorzy coraz częściej analizują, czy ich portfele są odporne na nowe wymogi raportowe, regulacyjne i energetyczne, oraz czy nie grozi im tzw. brown discount. Pytają o to, jakie działania mają realny zwrot – gdzie modernizacja jest koniecznością, gdzie przynosi przewagę konkurencyjną, a gdzie jest jedynie kosztem wizerunkowym.
Widzimy ogromne zainteresowanie długoterminowymi strategiami redukcji energii i emisji, audytami przygotowawczymi do finansowania oraz usługami, które pozwalają zarządcom wdrożyć ESG w codziennych procesach, a nie tylko na poziomie prezentacji dla zarządu.
Jesienią tego roku weszła w życie nowa wersja certyfikacji środowiskowej dla budynków komercyjnych BREEAM v7. Jak JWA interpretuje te zmiany i jaki wpływ, Pana zdaniem, będą miały na przyszłość rynku nieruchomości komercyjnych?
JW: BREEAM New Construction v7 zapowiada zmianę jakościową – podnosi poprzeczkę w zakresie energii, analiz LCA, adaptacji do zmian klimatu i gospodarki o obiegu zamkniętym. To nie będzie „kosmetyczna” aktualizacja; to realne przesunięcie punktu ciężkości w kierunku dekarbonizacji i odporności. Co ważne, systemy wielokryterialne dla istniejących budynków – zwłaszcza BREEAM In-Use – również będą ewoluować.
Rynek musi się przygotować na to, że certyfikacja przestaje być wyborem, a staje się narzędziem do udokumentowania spełnienia wymogów regulacyjnych i finansowych. Dla inwestorów oznacza to konieczność wcześniejszego planowania – coraz trudniejsze będzie „gonienie” wymagań na ostatniej prostej.
Biorąc pod uwagę kierunek, w jakim zmierza rynek, jakiej rady udzieliłby Pan inwestorom na najbliższe pięć lat?
JW: Pięć lat to bardzo długo! Moim zdaniem najważniejsze jest podejście strategiczne. Myślę, że każdy inwestor powinien spróbować odpowiedzieć sobie na trzy pytania:
- Które obiekty w moim portfelu są najbardziej narażone na ryzyka energetyczne i regulacyjne?
- Jakie modernizacje przyniosą realną poprawę efektywności i ograniczą koszty operacyjne?
- Jak – punkt po punkcie – przygotuję swój portfel pod zielone finansowanie i przyszłe wymogi raportowe?
Rynek przez najbliższe pięć lat będzie w mojej opinii coraz bardziej różnicował aktywa na odporne i nieodporne. Warto z wyprzedzeniem zaplanować działania, bo okno inwestycyjne szybko się zamyka – zarówno pod względem kosztów finansowania jak i dostępności wykonawców.
Zachęcałbym też do budowania relacji z doradcami, którzy potrafią połączyć wiedzę techniczną, finansową i ESG. W świecie szybkich zmian to nie dodatek – to przewaga konkurencyjna.
Rozmowa ESG Trends





