Zielona energia potrzebuje elastycznego systemu i stabilnych fundamentów bezpieczeństwa energetycznego – to główny wniosek panelu dyskusyjnego „Odnawialne źródła energii”, który odbył się 23 kwietnia podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
System elektroenergetyczny nie nadąża za tempem rozwoju OZE
Eksperci podkreślili, że pojawiające się na rynku hurtowym ujemne ceny energii nie są dowodem nadmiaru zielonej energii, lecz raczej sygnałem ostrzegawczym, świadczącym o tym, że system elektroenergetyczny nie nadąża za tempem rozwoju OZE.
– Nasz system energetyczny został zaprojektowany z myślą o dużych, scentralizowanych źródłach wytwórczych, a nie rozproszonych, dynamicznych instalacjach OZE. Kluczowe jest przyspieszenie inwestycji w infrastrukturę sieciową, technologie magazynowania energii oraz mechanizmy integrujące OZE z rynkiem, takie jak zielony wodór i Power-to-X – powiedział Robert Adamczewski, dyrektor ds. rozwoju w European Energy Polska.
Zwrócono również uwagę, że chwilowe spadki cen energii na giełdzie nie przekładają się na niższe rachunki konsumentów.
Mechanizm Demand Side Response
W jego opinii, niezbędne są działania systemowe, które połączą rozwój źródeł odnawialnych z modernizacją infrastruktury, wzmocnieniem elastyczności systemu (m.in. poprzez mechanizmy DSR – Demand Side Response) oraz zapewnieniem długoterminowej przewidywalności regulacyjnej.
– Tylko zintegrowane podejście – łączące rozwój technologii, inwestycje infrastrukturalne i spójne regulacje – pozwoli Polsce w pełni wykorzystać potencjał OZE i jednocześnie zagwarantować bezpieczeństwo energetyczne oraz konkurencyjność przemysłu – podsumował Robert Adamczewski.





