Popyt na ratowanie żywności jest ogromny. Barierą nie jest niechęć konsumentów, lecz luki w logistyce, regulacjach i edukacji. To główna teza, jaka wybrzmiała podczas Good Food Forum – konferencji, która odbyła się 2 września w Warszawie.
W dyskusji „Od nadwyżki do wartości. Jak ograniczać marnowanie żywności?”, moderowanej przez Jakuba Malca z Grupy Żabka, wzięły udział Julia Dutkiewicz (Too Good To Go), Katarzyna Kucisz-Rosłoń (McDonald’s Polska), Katarzyna Kasztelan (franczyzobiorczyni Żabka Polska) oraz Anna Wolska (Banki Żywności SOS w Warszawie).
Straty żywności rozproszone po całym łańcuchu dostaw
Straty żywności w dużych sieciach powstają na każdym etapie łańcucha wartości – od produkcji, przez logistykę, po decyzję konsumenta przy półce – a ich ograniczenie wymaga równoległych działań operacyjnych, technologicznych i edukacyjnych.
Dlatego bardzo ważne jest to, żeby na cały proces produkcji patrzeć z perspektywy całego łańcucha wartości. W naszym przypadku to przede wszystkim współpraca i dialog na każdym etapie łańcucha, także bezpośrednio z naszymi dostawcami. Mamy tu kilka przykładów, jeśli mówimy o produkcji – przede wszystkim naszych największych dostawców, z którymi pracujemy od ponad 30 lat. Ta współpraca i jej długofalowość zaczęły się wtedy, kiedy marka zaczęła funkcjonować w Polsce. Rozwijamy się razem, dlatego rozmawiamy też o wszystkich tematach związanych ze zrównoważonym pozyskiwaniem surowców do produkcji – mówiła Katarzyna Kucisz- Rosłoń, Sustainability Lead, McDonald’s.
Przedstawicielka McDonald’s Polska podkreśliła, że przy skali działania sieci – współpracy z ok. 120 dostawcami (w tym 50 polskimi) i 36 zakładami produkcyjnymi – nadwyżki i straty mogą pojawić się na każdym ogniwie łańcucha, dlatego istotne jest podejście oparte na długofalowym dialogu z dostawcami. Jako przykład podała zakład produkujący frytki na potrzeby restauracji w wielu krajach Europy, gdzie z ziemniaczanych odpadów produkcyjnych powstały dodatkowe linie produktowe (m.in. płatki ziemniaczane), a pozostałe odpady – skórki z ziemniaków – trafiają do lokalnej biogazowni, która zagospodarowuje ponad 99% tych odpadów żywnościowych.
Jak McDonald’s zapobiega marnowaniu żywności?
Na poziomie restauracji sieć opiera się na trzech filarach: prognozowaniu dostaw we współpracy z partnerem logistycznym (z uwzględnieniem danych historycznych i dat przydatności), ścisłych procedurach przygotowania produktów oraz modelu „made for you” – przygotowywania zamówienia dopiero w momencie jego złożenia. Jak zaznaczyła panelistka, dzięki tym rozwiązaniom straty na poziomie restauracji utrzymują się poniżej kilku procent, mimo że sieć prowadzi w Polsce ponad 620 lokalizacji.
Jednocześnie przyznała, że nie wszystkie wyzwania da się rozwiązać od razu. Przykładem są fusy kawy, dla których sieć wciąż szuka docelowego rozwiązania, testując je z franczyzobiorcami przed wdrożeniem w pełnej skali.
Franczyza: elastyczność asortymentu i wspólne cele z dostawcami
Głos franczyzobiorczyni Żabki wskazał na inny wymiar problemu – potrzebę lepszego dopasowania asortymentu do lokalnej specyfiki sklepu oraz dalszego rozwoju logistyki produktów świeżych, w tym floty wielotemperaturowej, którą sieć wykorzystuje od kilku lat. Podkreśliła też rolę wspólnie wyznaczanych celów redukcji odpadów, nie tylko żywnościowych, obejmujących zarówno centralę, jak i dostawców oraz rolników, a także udział franczyzobiorców w Radzie Franczyzobiorców jako kanale zgłaszania potrzebnych rozwiązań.
Konsument: bariera nie leży w popycie, lecz w edukacji
Ciekawych danych na temat zachowań konsumenckich dostarczyła reprezentantka Julia Dutkiewicz z Too Good To Go, która specjalizuje się we wdrażaniu strategii ograniczania marnowania żywności w oparciu o partnerstwa z liderami rynku retail i HoReCa.
Popyt na ratowanie żywności jest wysoki. Aplikacja ma 120 mln aktywnych użytkowników na świecie, a w Polsce od momentu wejścia na rynek uratowano 22 mln posiłków. Barierą pozostaje raczej styk logistyki i regulacji: pracownicy sklepów i restauracji często nie mają czasu ani jasności co do zasad postępowania z nadwyżką pojawiającą się pod koniec dnia – mówiła Julia Dutkiewicz z Too Good To Go.
Z danych zebranych przez Too Good To Go wynika, że z usługi korzystają głównie kobiety w wieku 20 – 45 lat, częściej planujące zakupy domowe, a głównym motywatorem zakupu pozostaje cena – nie idea. Jak wskazała panelistka, z badań wynika także, że jedna trzecia Polaków nie łączy marnowania żywności z negatywnym wpływem na środowisko, a jedna piąta Polaków przynajmniej raz w miesiącu wyrzuca jedzenie wciąż nadające się do spożycia.
Istotnym wątkiem było też niezrozumienie oznaczeń dat na opakowaniach – mylenie terminu „najlepiej spożyć przed” z twardą datą przydatności do spożycia. Odpowiedzią firmy Too Good To Go jest kampania edukacyjna „Popatrz, Powąchaj, Posmakuj”, obecna na etykietach ok. 360 mln jednostek produktów rocznie, zachęcająca do oceny organoleptycznej produktu zamiast automatycznego wyrzucania go po wskazanej dacie.
Trzy różne modele biznesowe – sieć gastronomiczna, franczyza handlowa i platforma technologiczna – doszły do tych samych wniosków: potrzebne jest lepsze prognozowanie i dane operacyjne, elastyczność procesów dopasowana do lokalnej skali oraz edukacja konsumenta. Bez tego ostatniego elementu żywność, którą da się jeszcze uratować przed zmarnowaniem, wciąż będzie trafiać do kosza.
Good Food Forum to nowa inicjatywa skupiona wokół codziennych wyborów żywieniowych Polaków, edukacji w zakresie zrównoważonego stylu życia oraz ograniczania marnowania żywności. W pierwszej edycji wydarzenia wzięło udział ponad 150. ekspertów. Partnerami byli: Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, Uniwersytet SWPS oraz Banki Żywności. Forum odbyło się 2 września w Warszawie.




