Jak wynika z danych Agencji Rynku Energii, moc zainstalowana w fotowoltaice wzrosła w Polsce o 23% r/r, a przedsiębiorcy coraz chętniej inwestują we własne źródła energii. Instalacje PV to dziś pełnoprawne aktywo biznesowe, a ich uszkodzenie może oznaczać nie tylko koszty naprawy, ale też utracone przychody z produkcji energii.
Jak podkreślają eksperci z Saltus Ubezpieczenia, rozwiązaniem tego problemu może być specjalistyczne ubezpieczenie instalacji fotowoltaicznej, które uwzględnia nie tylko ochronę mienia, ale i straty wynikające z przerwy w produkcji energii.
Instalacja PV to aktywo – ale też ryzyko
Własna instalacja PV obniża koszty operacyjne firmy, a nadwyżka energii może być sprzedawana do sieci. To sprawia, że coraz więcej przedsiębiorstw postrzega ją jako źródło przychodu.
– Uruchomienie własnej instalacji fotowoltaicznej, niezależnie od miejsca jej montażu, zawsze zmienia sposób kalkulacji ryzyka operacyjnego przedsiębiorstwa. Trzeba ten fakt uwzględnić zarówno w planie zarządzania ryzykiem firmy, jak i w programie ochrony ubezpieczeniowej. Można ją objąć ochroną w ramach „klasycznego” ubezpieczenia mienia, jednak takie ubezpieczenie nie obejmuje szkód powstałych wskutek błędów eksploatacyjnych czy projektowych – co zapewnia specjalistyczne ubezpieczenie instalacji PV. Jeśli przedsiębiorca planuje sprzedaż produkowanych nadwyżek prądu do sieci, wtedy powinien zainteresować się specjalistycznym ubezpieczeniem instalacji fotowoltaicznej – mówi Agata Kozieł, Dyrektor Dział Ubezpieczeń Korporacyjnych w Saltus Ubezpieczenia.
Ubezpieczenie od utraty przychodu z PV – jak to działa?
W czasie awarii instalacji firma nie produkuje energii, co oznacza realne straty. Specjalistyczne ubezpieczenie fotowoltaiczne może obejmować utracony przychód ze sprzedaży energii elektrycznej.
– Ubezpieczenie od finansowych skutków przerwy w działaniu instalacji fotowoltaicznej bazuje na kalkulacji szacunkowego przychodu, jaki firma osiągnęłaby z tytułu sprzedaży energii elektrycznej, gdyby działanie instalacji nie zostało zakłócone. Warto też zwrócić uwagę, że w umowie ubezpieczenia zapisany jest zazwyczaj tzw. maksymalny okres odszkodowawczy, czyli ściśle określony czas braku produkcji prądu, za który ubezpieczyciel zobowiązuje się wypłacić odszkodowania. Zazwyczaj jest to 6 miesięcy – dodaje Agata Kozieł.
Co jeszcze może obejmować polisa PV?
Poza standardową ochroną, ubezpieczenie może także obejmować straty spowodowane przez:
- błędy producenta, wykonawcy lub serwisanta,
- przerwy w działaniu instalacji,
- częściowe uszkodzenie, z wyliczeniem na podstawie prognoz wydajności lub danych z sąsiednich instalacji.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze ubezpieczenia PV?
> Suma ubezpieczenia
Powinna odpowiadać przychodowi z energii, jaki firma uzyskałaby w okresie odszkodowawczym – zwykle obliczana jako moc instalacji × cena energii.
> Franszyza czasowa
To minimalny czas awarii, po którym przysługuje odszkodowanie. Zwykle wynosi 7 dni – krótsze przerwy nie są objęte ochroną.
> Wyłączenia odpowiedzialności
Typowe wyłączenia obejmują przerwy spowodowane konserwacją, planowanymi przeglądami czy modernizacjami.





